Tyle zarobili finaliści wimbledonu - Sinner i Zverev
Włoch Jannik Sinner znów pokazał klasę, triumfując w finale Wimbledonu nad Alexandrem Zverevem. Presja obrony tytułu i strata pierwszego seta nie wybiły go z rytmu – przełamania inicjatywy dokonał zaraz po premierowej odsłonie, obejmując kontrolę nad wydarzeniami. Po czterosetowej walce Włoch sięgnął nie tylko po słynny puchar, ale i czek o wartości 3,6 mln funtów. Zverev za swoją postawę zainkasował połowę tej kwoty.
W finałowym starciu Wimbledonu spotkało się dwóch zawodników, którzy przez cały turniej prezentowali tenis na najwyższym poziomie. Jannik Sinner, broniący tytułu, mierzył się z głodnym sukcesu Alexandrem Zverevem. Początek meczu układał się pod dyktando Niemca, który lepiej radził sobie z presją inauguracji – wytrzymał nerwową końcówkę premierowego seta i wygrał go po tie-breaku 7:6(7). Sinner jednak tylko się rozgrzewał.
Już drugi set pokazał, że Włoch nie zamierza łatwo oddać panowania na londyńskiej trawie. Coraz swobodniej operował bekhendem, szukał głębokich piłek pod linię końcową, a swoją regularnością zaczął przełamywać rytm Zvereva. Ostatecznie Sinner doprowadził do kolejnego tie-breaka, gdzie znakomicie czytał serwis rywala i wyszarpał wyrównanie, triumfując 7:6(2).
Kolejne dwa sety upłynęły już pod znakiem rosnącej przewagi Włocha. W trzeciej partii Sinner przełamał Zvereva w kluczowym momencie, a skuteczne woleje i soczyste returny pozwoliły mu zbudować przewagę. Czwarty set to pokaz zimnej głowy i tenisowej dojrzałości – Włoch przypieczętował zwycięstwo 6:3, 6:4, a kibice byli świadkami jego kolejnego mistrzowskiego występu na trawiastych kortach.
Tym triumfem Sinner nie tylko zapisał się na kartach historii, ale też zgarnął rekordową sumę – aż 3,6 mln funtów, co w przeliczeniu daje ponad 18 mln złotych. Jak podkreślono w serwisie Sportowefakty, od tej kwoty trzeba odliczyć podatek, mimo to zarobek budzi podziw.
Zverev, choć przegrał walkę o trofeum, nie opuścił kortu z pustymi rękoma. Jego konto zasili 1,8 mln funtów (ponad 9 mln zł), czyli połowa wypłaty mistrza. To również najwyższa dotychczasowa nagroda, jaką mógł zdobyć w tej fazie turnieju w historii imprezy.
Pula nagród tegorocznego Wimbledonu wynosiła 64,2 mln funtów. To wzrost o 20 procent względem poprzedniego sezonu, w którym rozdzielono 53,5 mln funtów.