Sinner nokautuje Djokovicia – Awans Włocha do finału Wimbledonu 2024 – StolicaSportu.pl

Jannik Sinner bez litości dla Novaka Djokovicia w półfinale Wimbledonu

Jannik Sinner
fot. The White House
Domyślna grafika
Marlena
10 lipca 2026 22:15
3 minuty czytania

Jannik Sinner zaserwował prawdziwą demonstrację siły na kortach Wimbledonu, pokonując Novaka Djokovicia pewnie 6:4, 6:4, 6:4. Serbski mistrz walczył o rekordowy 25. tytuł wielkoszlemowy, lecz napotkał na rywala w znakomitej formie. Sinner zaatakował już od pierwszych piłek półfinału, odbierając legendzie tenisowego świata resztki nadziei na kolejny triumf na londyńskiej trawie.

Jannik Sinner pokazał tenis na najwyższym poziomie, eliminując Novaka Djokovicia w półfinale Wimbledonu bez starty seta – każdy z nich padł łupem Włocha w stosunku 6:4.

Tuż przed spotkaniem spekulowano, czy doświadczony Serb zbliży się do historycznego, 25. triumfu w Wielkim Szlemie. W poprzedniej rundzie Djoković zdołał wyszarpać zwycięstwo po pięciosetowym boju z Felixem Augerem-Aliassimem, lecz w piątkowy wieczór napotkał twardszą przeszkodę. Po drugiej stronie siatki czekał bowiem obrońca tytułu, światowa jedynka – i Sinner niemal natychmiast przeszedł do bezpośredniego ataku.

Start meczu upłynął pod znakiem wyrównanej wymiany piłek – Djoković próbował przyspieszać bekhendem, jednak Sinner grał bardzo agresywnie, z nieomylną precyzją na linii końcowej. W decydującym dziewiątym gemie Włoch wypracował sobie ważnego break pointa i nie zmarnował okazji, wychodząc na prowadzenie 5:4. Chwilę później wykończył Serba, zamykając pierwszego seta drugą piłką setową.

W drugim secie Sinner jeszcze szybciej narzucił swój styl – siódmy gem przyniósł przełamanie, tym razem bezbłędnie wykańczając atak z głębi kortu. Presja na Djokoviciu rosła z każdym gemem: nie pomagał nawet świetnie funkcjonujący serw, bo młodszy z tenisistów świetnie returnował, odczytując intencje rywala. Ostatecznie drugi set zakończył się identycznym wynikiem 6:4 – po ostatnim punkcie Djoković sprawiał wrażenie nieco bezradnego.

Początek trzeciego seta wywołał najwięcej emocji. Gdy Djoković rozpoczynał serwisem, Sinner od razu miał break pointa przy 40:15. Serbski mistrz zdołał obronić pierwsze okazje, wracając do gry widowiskowym smeczem, lecz czwarty break point padł już łupem Włocha. Przełamanie od razu na otwarcie postawiło Djokovicia pod ścianą. Do końca tego fragmentu gry Sinner utrzymywał wysoką jakość serwisów i precyzję returnów, kontrolując przebieg wymian aż do ostatniego punktu.

W niedzielnym finale, gdzie już czeka Alexander Zverev. Niemiec dzień wcześniej pokonał rozstawionego Arthura Ferry'ego, otwierając sobie drogę do wielkoszlemowego tytułu – ale to Sinner wyjdzie na kort z rolą faworyta.

Jannik Sinner - Novak Djoković 6:4, 6:4, 6:4

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie