Dariusz Mioduski powalczy z Giannim Infantino?!
Nadchodzą wybory prezydenta FIFA. Federacje zrzeszone w UEFA coraz mocniej zabiegają o poparcie dla kandydata, który stanąłby do walki z Giannim Infantinim w wyścigu o kierowanie światową federacją. Obecny szef FIFA jasno deklaruje wolę walki o trzecią kadencję. Jak informuje talkSPORT, jednym z rozpatrywanych kandydatów jest Dariusz Mioduski, prezes i właściciel Legii Warszawa, wiceprezes ECA (European Club Association).
Sytuacja wokół wyborów na prezydenta FIFA nabiera tempa, a coraz głośniej słychać żądania federacji UEFA o wystawienie mocnego kandydata, który mógłby zagrozić Gianniemu Infantino. Obecny szef światowej federacji oficjalnie potwierdził podczas kwietniowego kongresu FIFA, że zamierza powalczyć o trzecią kadencję, wyrażając przy tym nadzieję na brak sprzeciwu wobec swojej osoby.
Tymczasem jak donosi talkSPORT, wewnątrz UEFA rośnie poparcie dla alternatywnych kandydatów. W ostatnim czasie wpływ na dynamikę wydarzeń miała sytuacja z czerwoną kartką dla amerykańskiego napastnika Folarina Baloguna. Po bezpośredniej interwencji prezydenta USA Donalda Trumpa kartka została zawieszona, co spotkało się ze stanowczą reakcją UEFA. Instytucja ta zarzuciła FIFA „przekroczenie czerwonej linii”, a Infantino odpowiedział, że sprawą zajęła się niezależna komisja dyscyplinarna. Decyzję podjął wyłącznie przewodniczący komisji, Mohammad Al Kamali.
Choć FIFA oraz jej komisja dyscyplinarna nie wyjawiły wszystkich szczegółów tej decyzji, sprawa wywołała spore napięcia na linii UEFA-FIFA. Infantino bronił niezależności struktur, wskazując, że Balogun zagrał w przegranym 1/8 finału z Belgią właśnie na podstawie tej decyzji.
W kontekście możliwych kandydatów na następcę Infantiniego najczęściej wymienia się prezydenta UEFA, Alexandra Ceferina. Słoweński prawnik nie zamierza jednak rezygnować ze swojej obecnej funkcji, zapowiadając, że będzie kontynuował pracę na stanowisku szefa UEFA w nadchodzącym roku. Początkowo wykluczył ubieganie się o kolejną pełną kadencję w UEFA do 2031 roku, ale teraz jest gotów jeszcze raz ubiegać się o reelekcję, jeśli nie pojawi się inny kandydat. Jak wynika z ustaleń, Ceferin nie planuje konfrontować się bezpośrednio z Infantino, mimo że między nimi niejednokrotnie dochodziło do spięć.
W tej sytuacji kilka federacji UEFA, m.in. Belgia i Polska, sugeruje, żeby w nadchodzących wyborach wystartował prezes PSG Nasser Al-Khelaifi. Jednak przewodniczący Europejskiego Stowarzyszenia Klubów nie wykazuje politycznych ambicji w kierunku FIFA, więc przekonanie go do kandydowania nie będzie łatwe.
Wśród ewentualnych kandydatów wymieniani są także inni prominentni działacze – na przykład właściciel Legii Warszawa Dariusz Mioduski, który może liczyć na poparcie ze strony polskiej federacji, jeśli Al-Khelaifi nie zdecyduje się kandydować.
Poza strukturami UEFA pojawiają się głosy w stronę prezydenta CONCACAF Victora Montaglianiego. Według informacji bliskich środowisku kanadyjskiego działacza, jego celem jest w tej chwili reelekcja w swojej konfederacji, choć nie wyklucza on chęci walki o fotel szefa FIFA w dłuższej perspektywie.
Z kolei Afrykańska Konfederacja Piłkarska może wystawić Patrice'a Motsepe, obecnego prezesa. Motsepe jest bliskim sojusznikiem Infantiniego, dlatego, jak wynika z doniesień, wolniej planuje kandydować do 2031 roku, gdy obecny prezydent FIFA nie będzie już mógł ubiegać się o kolejny mandat.
Dodatkowym kontekstem dla wszystkich federacji są plany Infantino – rozważane jest zwiększenie liczby uczestników Mistrzostw Świata do 64 oraz rozbudowa Klubowych Mistrzostw Świata, które miałyby odbywać się co dwa lata. Pomysły te znajdują szerokie poparcie nie tylko w Europie, lecz przede wszystkim wśród krajów z Afryki, Azji oraz Ameryki Północnej.
Zgłoszenia ekip ubiegających się o stanowisko prezydenta FIFA będą przyjmowane do 18 listopada. Samo głosowanie, decydujące o przyszłości federacji, odbędzie się tego samego dnia w Rabacie, Maroku.