Niewiarygodne pudło Rajovicia. Legia Warszawa wygrywa mimo fatalnej pomyłki – StolicaSportu.pl

Niewiarygodne pudło Rajovicia. Legia ogrywa Radomiaka w sparingu

Mileta Rajović
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Igor
14 lipca 2026 14:43
3 minuty czytania

Sparing Legii Warszawa z Radomiakiem Radom otrzymał nieoczekiwany zwrot już w pierwszej połowie, kiedy Mileta Rajović kompletnie przestrzelił z dwóch metrów do pustej bramki. Chociaż sytuacja ta mogła zahamować ofensywny impet stołecznych, zespół Marka Papszuna szybko się pozbierał i ostatecznie przekonująco pokonał rywali 4:1. Kluczowe akcje w drugiej połowie odmieniły przebieg meczu i pokazały, że nawet po wyjątkowo nieudanym trafieniu zespół potrafi wrócić na właściwy tor.

Legia Warszawa rozegrała intensywny mecz sparingowy przeciwko Radomiakowi Radom, a punktem zwrotnym okazała się sytuacja, która mogłaby pojawić się w każdym piłkarskim kabarecie. Mileta Rajović, mając pustą bramkę na wyciągnięcie nogi po perfekcyjnym dograniu Wahana Biczachczjana, zaledwie z dwóch metrów posłał piłkę wysoko ponad poprzeczką. Ta pomyłka nie tylko wprawiła napastnika w osłupienie, ale mogła się okazać kosztowna emocjonalnie dla całej drużyny.

Już na samym początku spotkania Zoran Arsenić popełnił błąd w defensywie, faulując Luquinhasa we własnym polu karnym. Do piłki podszedł Roberto Alves i z zimną krwią wykorzystał jedenastkę, dając Radomiakowi prowadzenie. Wydawało się, że to Radomianie kontrolują przebieg gry, ale dynamiczna ofensywa Legii z minuty na minutę rozkręcała się coraz bardziej.

Rajović miał szansę na wyrównanie jeszcze przed przerwą, natomiast jego fatalna pomyłka zaważyła na dalszych losach pierwszej połowy, bo chwilę później trener Marek Papszun zdecydował się dokonać szerokich roszad w składzie. Rajović zszedł z boiska, a w grze pozostał między innymi Robert Deziel Junior. To właśnie on stanął na wysokości zadania po świetniej indywidualnej akcji Rubena Vinagre, pewnie wbijając piłkę do siatki i wyrównując stan meczu.

Druga połowa należała już do Legii – skutecznie wykorzystali zamieszanie w szeregach Radomiaka. Nowy nabytek Michal Sevcik wpisał się na listę strzelców, udowadniając, że transfer ze Slavii Praga był strzałem w dziesiątkę. Swoje trzy grosze dołożył także Kamil Piątkowski, który dopełnił dzieła skutecznym wykończeniem akcji ofensywnej.

Choć sparing często bywa poligonem doświadczalnym, na którym trenerzy szukają najlepszych rozwiązań, sytuacja Rajovicia będzie długo analizowana i przypominana, zwłaszcza, jeśli chodzi o skuteczność napastników w kluczowych momentach. W każdym razie, stołeczny zespół pokazał, że nawet po traumatycznym pudle potrafi skutecznie odwrócić losy spotkania. Pierwszy oficjalny sprawdzian już wkrótce – 24 lipca, przeciwko Pogoni Szczecin.

SPARING: LEGIA WARSZAWA – RADOMIAK RADOM 3:1 (0:1)

Deziel (53. min), Sevcik (68. min), Piątkowski (74. min) – Alves (11. min – k.)

Grano 2x45 min, plus 2x7 min (po każdej połowie – raz jedna drużyna grała z przewagą jednego zawodnika, raz druga. W ostatniej min "doliczonego czasu" padł gol, Vinagre dośrodkował na dalszy słupek, Rajović nie sięgnął piłki, która wpadła do siatki).

Źródła: Stolica Sportu, legia.net

Wybrane dla Ciebie