Magdalena Fręch odpada z Madrytu. Walka do końca, ale Sierra lepsza
Magdalena Fręch zalicza kolejną trudną przeprawę na kortach ziemnych. Po serii wcześniejszych porażek, Polka liczyła na przełamanie podczas turnieju WTA 1000 w Madrycie, jednak mimo zrywu w drugim secie musiała uznać wyższość Solany Sierry. Argentyńska tenisistka od początku narzuciła swój rytm, a Fręch nie wykorzystała szans na odrobienie strat. Ostatecznie Sierra domknęła spotkanie i zameldowała się w kolejnej rundzie.
Magdalena Fręch nie zdołała przerwać niekorzystnej serii i opuszcza Madryt po pierwszym meczu. Polka w drugiej rundzie Mutua Madrid Open trafiła na Solanę Sierrę, która już w poprzednim spotkaniu pokonała Dajanę Jastremską i nabrała wiatru w żagle.
Spotkanie na korcie numer 8 rozpoczęło się od bezpiecznie wygrywanych własnych serwisów po obu stronach. Dopiero w piątym gemie Argentynka postawiła na zdecydowany pressing przy returnie i przełamała Fręch, wykorzystując przewagę ofensywnej gry. Polka miała chwilę później szansę na szybkie odrobienie straty, ale nie wykorzystała okazji na przełamanie powrotne, a Sierra poszła za ciosem. Kolejne break pointy zamieniła na wygraną i pewnie utrzymywała prowadzenie przy własnym serwisie. Cały set zamknęła wynikiem 6:2.
Początek drugiej partii nie przyniósł zmian – znów szybka strata serwisu przez Fręch i energiczna gra rywalki. Polka przy serwisie przeciwniczki nie była w stanie nawiązać walki, skupiając się na ratowaniu pojedynczych punktów. Dopiero w trzecim gemie udało się obronić podanie i wywalczyć pierwszy gem w tym secie, ale rywalka zachowywała pełną kontrolę aż do wyniku 4:1.
Chociaż Sierra była już blisko zakończenia meczu w siódmym gemie, Fręch obroniła dwie piłki meczowe i utrzymała się w grze. To dodało jej energii – w kolejnym gemie Polka zanotowała pierwsze przełamanie w całym spotkaniu, a po solidnie rozegranym gemie serwisowym zbliżyła się do Sierry na jedno trafienie. Argentynka nie dała się jednak wybić z rytmu, domykając mecz przy własnym serwisie i zapewniając sobie miejsce w trzeciej rundzie po wyniku 6:4 w drugim secie.
Jak relacjonują SportoweFakty, Fręch rozpoczęła sezon na mączce już w Charleston, jednak seria pięciu porażek z rzędu pokazuje, jak trudny jest dla niej teraz moment. Mimo momentami dobrej defensywy i pojedynczych przebłysków przy wymianach z głębi kortu, Polkę zgubiły przestoje oraz niepewny bekhend, który zbyt często dawał przewagę rywalce. W kluczowych fragmentach górę brało doświadczenie Sierry w budowaniu akcji i utrzymywaniu koncentracji podczas długich wymian.
Mutua Madrid Open: Solana Sierra (Argentyna) – Magdalena Fręch (Polska, 34) 6:2, 6:4