Ederson zostaje w Atalancie. Manchester United miał go na celowniku
Spekulacje wokół przyszłości Edersona rozgrzewały kibiców Manchesteru United i Atalanty. „Czerwone Diabły” widziały w nim następcę Casemiro, ale niespodziewanie wycofały się z rozmów tuż przed domknięciem transferu. Sam Ederson szybko uciszył plotki podpisując nowy, długoterminowy kontrakt z Atalantą. 27-letni Brazylijczyk pozostaje więc kluczową postacią mediolańskiego klubu co najmniej do 2031 roku i nie zmieni barw w najbliższym czasie.
Manchester United rozglądał się za nowym pomocnikiem po odejściu Casemiro, a jednym z głównych kandydatów do wzmocnienia środka pola miał być właśnie Ederson z Atalanty. Angielski klub szybko porozumiał się z zawodnikiem przed startem mundialu, co tylko podkręciło transferowe oczekiwania w obu obozach.
Sytuacja diametralnie się zmieniła, gdy klubowi lekarze Manchesteru United zakwestionowali wyniki testów medycznych 27-latka. W efekcie zespół niespodziewanie wycofał się z negocjacji, a przyszłość Brazylijczyka pozostawała przez moment niejasna. Kibice zaczęli zastanawiać się, czy Ederson faktycznie zasili szeregi innej wielkiej drużyny.
W piątek sytuacja została ostatecznie rozstrzygnięta. Pomocnik postanowił przeciąć wszelkie spekulacje, przedłużając umowę z Atalantą aż o cztery lata. Teraz jego kontrakt obowiązuje do 2031 roku, a sam zainteresowany mocno zaznaczył swoją lojalność wobec klubu z Bergamo.
Miniony sezon był dla Edersona bardzo solidny – rozegrał 41 spotkań, strzelił trzy gole i miał dwie asysty, co tylko przyciągnęło uwagę silniejszych klubów. Według Transfermarkt piłkarz jest obecnie wyceniany na 45 milionów euro, co potwierdza jego pozycję jednego z najbardziej wartościowych graczy Serie A w swojej pozycji.