Laporta: Aziz Issah z szansą w pierwszym zespole FC Barcelona
Joan Laporta sprawił spore zaskoczenie dla kibiców Blaugrany, ogłaszając, że 20-letni Ghańczyk Aziz Issah zostanie włączony do pierwszego zespołu FC Barcelona. Prezydent katalońskiego klubu ujawnił plan podczas pobytu w Nowym Jorku, odpowiadając wprost na pytanie fana z Ghany. Tym samym przyszłość skrzydłowego, dotychczas związanego z rezerwami, raptownie się odmienia.
Joan Laporta podczas wizyty w Stanach Zjednoczonych nieoczekiwanie zabrał głos na temat jednej z najciekawszych personalnych zagadek tego lata w Barcelonie. Prezydent katalońskiego giganta, zapytany przez ghańskiego fana podczas pobytu w Nowym Jorku o przyszłość Aziza Issaha, niemal natychmiast zdradził intencje klubu.
Szef Barcelony stwierdził bez ogródek, że zna 20-letniego skrzydłowego, który dotychczas występował w rezerwach na zasadzie dwuletniego wypożyczenia z Dreams FC. Laporta podkreślił: „Znam Aziza. Sprowadziliśmy go do naszej drużyny rezerw. A teraz będzie częścią pierwszej drużyny. Wielki chłopak” – cytuje SPORT.
Dotąd trudno było wyczytać z działań klubu, czy planują zatrzymać Issaha na Camp Nou. Do końca czerwca młody Ghańczyk był tylko czasowym członkiem Barcy Atletic – liczby też nie rzucały na kolana, bo 22 występy przyniosły cztery gole i jedną asystę. Nikt ze strony klubu czy obozu zawodnika nie informował o ewentualnej kontynuacji współpracy po wygaśnięciu wypożyczenia.
Wydawało się, że Barcelona odpuści młodego skrzydłowego – najbardziej prawdopodobna była opcja rezygnacji z wykupu. Sytuacja jednak uległa gwałtownej zmianie po wypowiedzi samego prezydenta. Według najnowszych przecieków, Issah już w najbliższą niedzielę pojawi się w Katalonii, by rozpocząć okres przygotowawczy z ekipą Flicka. Jeśli deklaracja Laporty nie była rzucona na wiatr, 20-latek zamelduje się w pierwszej drużynie już od początku przyszłego tygodnia.
Jego przyszła rola na Camp Nou nie jest jeszcze do końca jasna. Decyzja, czy pojedzie na pełnoprawny obóz z pierwszym zespołem, zostanie w rezerwach, czy trafi na kolejne wypożyczenie, należy teraz do szkoleniowca – Flick będzie miał okazję ocenić go podczas treningów i sparingów.
Dla kibiców rewelacje te mogą być niemałym zaskoczeniem, szczególnie że wcześniej możliwe byłoby raczej odwrotne rozwiązanie. Losy Aziza Issaha, który miał już opuścić Barcelonę, niespodziewanie nabierają nowego rozpędu właśnie na oczach światowej piłki i samego Laporty.