Rata Legii za Hindricha sprawiła, że CFR Cluj wypłacił pensje
Legia Warszawa nieświadomie odegrała istotną rolę w rozwiązaniu problemów rumuńskiego CFR Cluj. Środki z transferu Otto Hindricha pozwoliły klubowi na wypłatę zaległych pensji przed meczem z Rapidem Bukareszt, choć sytuacja finansowa wciąż pozostaje trudna. Tak wygląda tło transferu bramkarza, który właśnie zasilił warszawski klub.
Legia Warszawa przyczyniła się do chwilowego podreperowania budżetu rumuńskiego CFR Cluj. Transfer bramkarza Otto Hindricha okazał się kluczowym ruchem nie tylko sportowo, ale też finansowo.
Na początku roku stołeczny klub zakontraktował nowego golkipera. Otto Hindrich trafił na Łazienkowską z CFR Cluj, a suma transakcji wyniosła około 500 tysięcy euro. Według ustaleń umowy 30 procent tej kwoty zostało przekazane węgierskiej Kisvarda FC, natomiast pozostałe środki przysługiwały Rumunom. Całość rozbita została na transze i ostatnia z nich niedawno wpłynęła na konto CFR Cluj.
Lokalny serwis gsp.ro poinformował, że te właśnie pieniądze pozwoliły klubowi wypłacić zawodnikom część zaległych wynagrodzeń. Klub zmagał się od dłuższego czasu z poważnymi trudnościami finansowymi, zalegał graczom z wypłatami, a sytuacja przed meczem z Rapidem Bukareszt była napięta. Zastrzyk z Legii pozwolił opłacić przynajmniej jedną z zaległych pensji.
Mimo jednorazowej poprawy, CFR Cluj nadal staje przed dużymi wyzwaniami finansowymi – sugerują rumuńskie media. W każdym razie, dzięki transferowi Hindricha chwilowo udało się zażegnać najpilniejszy kryzys w zespole.