Real Madryt znów obserwuje Nico Paza. Opcja odkupu za 80 mln euro wygasa latem
Argentyńczyk, którego Real sam wypuścił z akademii, wraca na celownik „Królewskich”. Teraz kosztuje wielokrotnie więcej, a kolejka chętnych sięga od Mediolanu po Londyn.
Gol i asysta w pierwszym meczu Argentyny po mundialu 2026, wygrana 4:0 z Boliwią i rosnąca rola w drużynie Lionela Scaloniego. Nico Paz systematycznie udowadnia, że Real Madryt ma powody, by śledzić każdy jego krok. I rzeczywiście to robi.
Madrycki klub oficjalnie nie jest już właścicielem Paza. Latem Como 1907 zapłaciło 60 mln euro za pozostałe 50 procent praw do zawodnika, ale Real zabezpieczył się opcją odkupu za 80 mln euro, którą może aktywować wyłącznie tego lata, do końca okienka transferowego 2027. Później „Królewskim” pozostanie jedynie prawo pierwszeństwa, czyli możliwość wyrównania najwyższej oferty złożonej przez inny klub.
Biorąc pod uwagę arytmetykę, operacja i tak byłaby opłacalna. Pierwszy pakiet 50 procent Real sprzedał za zaledwie 6 mln euro w 2024 roku, drugi właśnie za 60 mln. Łączny przychód to 66 mln. Odkup za 80 mln oznaczałby realny koszt netto rzędu 14 mln euro za piłkarza, który wyrósł na jedną z najjaśniejszych postaci Serie A.
Paz wchodzi w trzeci sezon we Włoszech i to pod jego wodzą Como awansowało do Ligi Mistrzów. 22-letni pomocnik jest numerem 10 drużyny Cesca Fàbregasa, jej liderem technicznym i najlepszym młodym graczem Serie A w sezonie 2024/25. W pięciu pierwszych kolejkach bieżącej kampanii ligowej zaczynał w podstawowym składzie każdy mecz, dokładając gola i asystę.
Sam zawodnik rok temu mógł wrócić do Madrytu, ale poprosił o pozostanie w Como. Chciał regularnie grać i uczestniczyć w europejskich pucharach. Real uszanował tę decyzję, ale nie zamierzał tracić kontroli, dlatego wynegocjował wspomnianą klauzulę.
Problem Realu polega na tym, że Paz interesuje pół Europy. W Serie A realne rozmowy prowadził Inter Mediolan, a w Premier League najaktywniej działa Tottenham Hotspur, który śledzi Argentyńczyka jeszcze od czasów jego gry w Castilli. Arsenal, Manchester City i Chelsea również monitorują sytuację. Z Bundesligi pytania kierowały Bayer Leverkusen i VfB Stuttgart, ale każdy z tych klubów napotykał ten sam mur: negocjować trzeba nie tylko z Como, lecz także z Realem, który konsekwentnie blokował próby przejęcia praw pierwszeństwa.
Po wygaśnięciu opcji odkupu za 80 mln latem 2027 sytuacja się zmieni. Przy sile finansowej angielskich klubów analitycy spodziewają się ofert przekraczających 100 mln euro. Dlatego dla Realu najbliższe miesiące będą kluczowe.
Kontekst rodzinny tylko dodaje historii kolorytu. Nico jest synem Pablo Paza, reprezentanta Argentyny z mundialu 1998, który grał wówczas na Wyspach Kanaryjskich. Stąd miejsce urodzenia młodego pomocnika: Santa Cruz de Tenerife. Do akademii Realu trafił w 2016 roku jako jedenastolatek, przeszedł wszystkie szczeble od Infantil B po Castillę, zdobywając po drodze dwa Puchary Króla juniorów i Youth Champions Cup. W pierwszym zespole zdążył rozegrać osiem spotkań, a w szóstym z nich trafił do siatki Napoli w Lidze Mistrzów. Był też w kadrze, która w 2024 roku wygrała Champions League.
Teraz Scaloni buduje wokół niego nową generację argentyńskiej kadry po zakończeniu ery Messiego. Występ przeciwko Boliwii, z golem i asystą, był tego najświeższym dowodem. Paz spokojnie przyjmuje kolejne wyzwania, a Real spokojnie patrzy. Pytanie brzmi, czy latem zamieni obserwowanie na działanie.