Jacek Góralski ujawnił kulisy zakończenia kariery. Stracił wzrok
Dziesięć poważnych operacji, nocne telefony do okulisty i jazda do Poznania w środku nocy. 34-letni były reprezentant Polski po raz pierwszy opowiedział o skali problemów zdrowotnych, które zmusiły go do odłożenia butów.
Jacek Góralski w rozmowie w programie „Cały ten Majdan” na kanale Przeglądu Sportowego Onet zdradził prawdziwe powody zakończenia kariery piłkarskiej. 34-latek zmagał się z poważnymi problemami ze wzrokiem.
„Miałem dziesięć bardzo poważnych operacji. Sześć z nich na bark, kostkę, kolana. Ale najpoważniejsza kontuzja to kontuzja oka” — powiedział Góralski. Pomocnik przeszedł aż cztery zabiegi chirurgiczne dotyczące oka. Konsekwencje były druzgocące. „Przeszedłem cztery operacje i straciłem wzrok. To był najtrudniejszy moment w karierze. Stałem się wrakiem piłkarza” — wyznał.
Początki problemów ze wzrokiem sięgają jeszcze czasów gry w niemieckim VfL Bochum. Na jednym z treningów piłka trafiła Góralskiego w oko, a kilka dni później w meczu towarzyskim został uderzony łokciem w to samo miejsce. Sytuacja z biegiem czasu tylko się pogarszała.
Nawet po transferze do Wieczystej Kraków, z którą wywalczył awans do Ekstraklasy, problemy nie ustępowały. „Już grając w Wieczystej budziłem się w nocy i dzwoniłem do okulisty, jechałem w środku nocy do Poznania, żeby mi sprawdził oczy. Wiedziałem, że mam straszny problem” — opisywał 34-latek.
Góralski ostatecznie uznał, że dalsze ryzyko nie ma sensu. „To były bardzo stresujące sytuacje, podjąłem decyzję, że kariery nie chcę kontynuować” — podsumował. Wychowanek Zawiszy Bydgoszcz w trakcie kariery reprezentował barwy m.in. Jagiellonii Białystok, bułgarskiego Łudogorca Razgrad, kazachskiego Kajratu Ałmaty i VfL Bochum. Z Łudogorcem zdobywał mistrzostwo Bułgarii, z Kajratem sięgnął po mistrzostwo i puchar Kazachstanu. Wystąpił także na mistrzostwach świata w Rosji w 2018 roku.
Karierę zakończył z 21 występami w reprezentacji Polski. Wieczysta Kraków była jego ostatnim klubem.