Jan Urban pod ścianą. PZPN rozważa zmianę selekcjonera po serii rozczarowań
Piątkowy mecz z Rumunią na PGE Narodowym może okazać się decydujący nie tylko dla ligonarodowej tabeli, ale przede wszystkim dla przyszłości selekcjonera reprezentacji Polski.
Remis 0:0 z Bośnią i Hercegowiną, potem porażka 1:3 ze Szwecją. Bilans Jana Urbana w obecnym okienku Ligi Narodów sprawił, że w gabinetach PZPN zaczęły się poważne rozmowy o przyszłości selekcjonera.
Według informacji Tomasza Włodarczyka z Meczyków, w Polskim Związku Piłki Nożnej narosły poważne wątpliwości dotyczące dalszej współpracy z 64-letnim szkoleniowcem. Kluczowy ma być piątkowy mecz trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Narodów przeciwko Rumunii. Spotkanie na PGE Narodowym, z pierwszym gwizdkiem o 20:45, może przesądzić o losach Urbana na ławce kadry.
To o tyle zaskakujący obrót spraw, że jeszcze w marcu 2026 roku prezes Cezary Kulesza ogłaszał przedłużenie kontraktu z Urbanem po nieudanych barażach o mundial. Selekcjoner mówił wtedy, że prowadzenie pierwszej reprezentacji to „najtrudniejsze zawodowe wyzwanie” w jego karierze. Teraz te słowa zyskują nowy, nieoczekiwany wymiar.
Urban nie jest trenerem bez doświadczenia. Z Legią Warszawa zdobywał mistrzostwa i puchary, z Lechem Poznań sięgnął po Superpuchar, a jako asystent Leo Beenhakkera pracował przy kadrze podczas EURO 2008. Jego piłkarska przeszłość to z kolei 57 meczów w reprezentacji i legendarny hat-trick na Santiago Bernabéu w barwach Osasuny Pampeluna przy zwycięstwie 4:0 z Realem Madryt w grudniu 1990 roku. Dorobek solidny, ale w futbolu liczy się teraźniejszość.
A teraźniejszość jest taka, że jeśli PZPN zdecyduje się na zmianę, naturalnym kandydatem do przejęcia seniorskiej kadry jest Jerzy Brzęczek. Obecny opiekun reprezentacji U-21 dobrze radzi sobie z młodzieżowym zespołem, a pierwszą kadrę prowadził już wcześniej, w latach 2018–2021, wygrywając 12 z 24 spotkań.
Po piątkowym starciu z Rumunią Biało-czerwoni zmierzą się jeszcze z Bośnią i Hercegowiną, a w listopadzie czekają ich rewanże z Rumunami i Szwedami. Pytanie, kto wówczas będzie stał na ławce trenerskiej.