Barcelona wyceniła Alejandro Balde. Chelsea i Manchester United czekają w kolejce
Wychowanek La Masii rozegrał w tym sezonie zaledwie 116 minut. Hansi Flick wolał stawiać na innych, a teraz klub jest gotów sprzedać obrońcę, który jeszcze niedawno wydawał się pewnym punktem. Na horyzoncie zimowego okienka pojawiają się potężne nazwiska z Premier League.
Alejandro Balde rozegrał w barwach FC Barcelony tylko 116 minut w czterech meczach obecnego sezonu. Hansi Flick już latem dał mu do zrozumienia, że nie będzie pierwszym wyborem na lewej stronie obrony, a z tygodnia na tydzień sytuacja stawała się coraz bardziej jednoznaczna.
Niemiecki trener konsekwentnie wybierał Xaviego Esparta i Joao Cancelo, choć żaden z nich nie jest nominalnym lewym obrońcą. Balde postanowił zostać i walczyć o miejsce w składzie, ale efekt okazał się odwrotny od zamierzonego. Teraz, według informacji dziennika SPORT, Barcelona jest gotowa sprzedać swojego wychowanka w zimowym okienku transferowym. Cena wywoławcza to co najmniej 40 milionów euro.
Zainteresowanie 23-latkiem zgłosiły dwa kluby z Premier League. Chelsea i Manchester United monitorują jego sytuację. United już latem prowadził rozmowy z agentem piłkarza, Jorgem Mendesem, ale do transferu wówczas nie doszło. Teraz Czerwone Diabły wróciły do tematu, a dołączyli do nich londyńczycy. Dla obu klubów kwota 40 milionów euro nie stanowiłaby problemu.
W tle pojawiają się też Liverpool i Manchester City, choć na tym etapie nie planują konkretnego ruchu. Z Włoch pytały Juventus i AS Roma, ale Serie A byłaby trudniejszą ścieżką. Oba kluby wolałyby wypożyczenie, a pensja Balde mogłaby okazać się barierą.
Barcelona najchętniej przeprowadziłaby sprzedaż definitywną, żeby od razu wygenerować środki na pozyskanie nowego środkowego obrońcy w styczniu. Nie wykluczono jednak opcji wypożyczenia z obowiązkową klauzulą wykupu aktywowaną na koniec sezonu.
Historia Balde w Barcelonie zaczęła się jeszcze w dzieciństwie. Zanim trafił do La Masii, grał w akademiach Sant Gabriel i Espanyolu. Jego ojciec, imigrant z Gwinei Bissau, i matka pochodząca z Dominikany wychowywali go w około 60-metrowym mieszkaniu w barcelońskiej dzielnicy La Verneda. Gori Peralta, dawny koordynator akademii Sant Gabriel, wspominał, że rodzinie zdarzało się nie mieć pieniędzy na opłacenie składek za Alejandro i jego starszego brata Edisona.
Balde mógł reprezentować trzy kraje: Hiszpanię, Gwineę Bissau i Dominikanę. Wybrał La Roja i zadebiutował w niej podczas mistrzostw świata w Katarze w 2022 roku, zastępując kontuzjowanego José Gayę. Jako dziecięcego idola wskazywał Samuela Eto'o, a wśród obrońców najbardziej podziwiał Jordiego Albę, którego nazwał najlepszym lewym obrońcą w historii Barcelony.
Teraz drogi wychowanka i klubu wydają się rozchodzić. Kontrakt Balde obowiązuje do czerwca 2028 roku. Styczniowe okienko pokaże, czy któryś z zainteresowanych klubów zdecyduje się zapłacić żądaną kwotę.