FC Barcelona bez czterech obrońców. Flick w poważnych tarapatach przed meczami z Aston Villą i Atletico
Obrona FC Barcelony przeżywa istny dramat kadrowy. Klub ze stolicy Katalonii znów musi radzić sobie bez czterech ważnych defensorów – Andreas Christensena, Erica Garcii, Julesa Kounde i Xaviego Esparta. Jak podaje Santi Ovalle z Cadena Ser, żaden z rekonwalescentów nie wróci na boisko przed meczami z Aston Villą i Atletico. Defensywne problemy zmusiły Hansiego Flicka do kombinowania ze składem, przez co do linii obrony przesunięci zostali nawet pomocnicy. Najbliższe tygodnie zapowiadają się dla „Blaugrany” wyjątkowo nerwowo.
FC Barcelona zdecydowanie nie ma szczęścia do kontuzji w defensywie. Jak ujawnia Santi Ovalle z Cadena Ser, Hansi Flick będzie musiał obejść się bez czterech kluczowych obrońców na najbliższe spotkania. Aktualnie z problemami zdrowotnymi zmagają się Andreas Christensen, Eric Garcia, Jules Kounde oraz Xavi Espart.
Absencje wymusiły na trenerze „Blaugrany” niestandardowe rozwiązania. W meczu z Alaves skład defensywy zasilił nawet Frenkie de Jong, który na co dzień operuje w środku pola, a także młody Bryan Farinas. Ten eksperyment się opłacił, bo „Barca” rozbiła rywala aż 6:1, choć kibice mogli przecierać oczy ze zdumienia widząc taką linię obrony.
Sytuacja kadrowa nie poprawi się jednak w najbliższych dniach. Według informacji przekazanych przez Santi Ovalle, żaden z rekonwalescentów nie wróci na boisko na mecze z Aston Villą i Atletico. Hansi Flick będzie miał więc do dyspozycji jedynie Pau Cubarsiego, Gerarda Martina, Joao Cancelo oraz Alejandro Balde, a niewykluczone, że znów zobaczymy w defensywie De Jonga lub Farinasa.
Kiedy można spodziewać się powrotu nieobecnych? Kounde, Garcia i Christensen mają być gotowi dopiero po przerwie reprezentacyjnej, a więc realnie „Duma Katalonii” powinna mieć szerszy wybór dopiero na spotkanie z Villarrealem zaplanowane na 22 listopada.