Deco ujawnia: Bernardo Silva chciał trafić do Barcelony, ale klub go nie chciał
Jeden z najlepszych pomocników świata prosił się do Barcelony. Katalończycy powiedzieli nie, a piłkarz wylądował u ich największego rywala. Deco po raz pierwszy wyjaśnił kulisy tej zaskakującej decyzji.
Bernardo Silva latem tego roku chciał przenieść się do Barcelony. Dyrektor sportowy katalońskiego klubu Deco potwierdził to wprost w rozmowie z portalem SPORT, jednocześnie tłumacząc, dlaczego transfer nie doszedł do skutku.
Portugalski pomocnik ogłosił zamiar odejścia z Manchesteru City po wygaśnięciu kontraktu i przez tygodnie był łączony właśnie z Camp Nou. Rozmowy miały być zaawansowane. A potem do gry wkroczył Real Madryt, gdzie Jose Mourinho naciskał na sprowadzenie doświadczonego rozgrywającego. Efekt? Silva trafił do stolicy Hiszpanii zamiast do Katalonii.
Deco podkreślił jednak, że Barcelona nie została po prostu przebita przez rywala. Decyzja miała podłoże sportowe i finansowe. „To nie była pozycja, której szukaliśmy. Uwielbiam go, to jeden z najlepszych na świecie na swojej pozycji i jest Portugalczykiem” — powiedział Deco. „Chciał przyjść do Barçy, ale to nie wyszło, bo mamy określone kryteria. To była kwestia pieniędzy i czasu gry. Jeśli jego wizja różni się od naszej, nic na to nie poradzimy. Wolę polegać na naszych zawodnikach.”
Klub nie chciał dostosowywać swoich priorytetów transferowych do oczekiwań Silvy dotyczących roli w drużynie i gwarantowanych minut. Barcelona miała inny plan i ostatecznie zamiast Portugalczyka sprowadziła z Manchesteru City Rodriego.
Deco odniósł się też do siły Realu Madryt, który pozyskaniem Silvy jeszcze wzmocnił i tak groźny skład. „Mają fantastycznych piłkarzy, świetnego trenera, mojego trenera z Porto. Życzę im powodzenia, choć nie przeciwko nam” — stwierdził. „Jeśli zbudują z tego drużynę, ten sezon będzie trudny. My skupimy się na swojej grze.”
Z perspektywy Barcelony rezygnacja z Silvy nie musi być traktowana jako porażka. Piłkarz chciał przyjść, ale katalońska strategia transferowa zakładała inne priorytety. Rodri zamiast Silvy to wybór, który klub podjął świadomie.