Dowbyk znów bez minuty w Bolonii. Ukrainiec może odejść już w styczniu
Bologna wygrała w Parmie czwarty mecz z rzędu, a Artem Dowbyk przesiedział całe spotkanie na ławce. Według calciomercato.com zimowe rozstanie napastnika z klubem staje się realnym scenariuszem.
Bologna wygrała na wyjeździe z Parmą, ale Artem Dowbyk nie miał w tym udziału. Ukraiński napastnik nie znalazł się w wyjściowym składzie i nie pojawił się na boisku nawet wtedy, gdy Raffaele Palladino zdejmował Jensa Odgaarda. Trener wolał wpuścić Roberta Piccolego, który wrócił do gry po kontuzji.
Przed meczem Palladino nie wykluczał szansy dla wypożyczonego z Romy Dowbyka. Chwalił jego wejście w spotkaniu z Monzą, ale zaznaczał też, że ma duży wybór w ataku. Według calciomercato.com sytuacja napastnika skłoni strony do przemyślenia jego przyszłości przed styczniowym oknem. Portal nie wyklucza powrotu Ukraińca do Romy i kolejnego transferu, do zespołu, w którym mógłby częściej grać.
Dowbyk po raz czwarty w sześciu ostatnich meczach nie wszedł na boisko. W dwóch pozostałych uzbierał 21 minut: 14 z Interem i siedem z Monzą. Początek sezonu utrudnił mu uraz mięśniowy, przez który opuścił kilka spotkań we wrześniu i na początku października. Do 7 listopada rozegrał pięć meczów Serie A, spędził na boisku około 110 minut i strzelił jednego gola – w zremisowanym 2:2 spotkaniu z Sassuolo.
Spadał w hierarchii najpierw za kadencji Domenico Tedesco, a później także u Palladina. Ten drugi przesunął Odgaarda z pozycji ofensywnego pomocnika na środek ataku, chcąc wykorzystać jego udział w rozegraniu i ruch bez piłki. Bologna wygrała cztery kolejne mecze – z Cagliari, Milanem, Monzą i Parmą – przy bilansie bramek 10:4, a seria pozwoliła jej awansować na ósme miejsce w tabeli.
Jak podaje calciomercato.com, klub zamierza nadal stawiać na Odgaarda i Piccolego. Włoch w ostatnich dniach w pełni wyleczył uraz mięśnia dwugłowego prawego uda, którego nabawił się 17 października. Z kolei Roma ma obsadzoną pozycję środkowego napastnika i na początku roku będzie szukać lewoskrzydłowego dla trenera Gian Piero Gasperiniego.
Bologna sprowadziła Dowbyka z Romy 30 lipca 2026 roku, widząc w nim następcę Santiago Castro. Zapłaciła 3 mln euro za wypożyczenie obowiązujące do 30 czerwca 2027 roku i zapewniła sobie opcję wykupu za 17 mln. Dowbyk został pierwszym Ukraińcem w historii klubu, który przy ogłoszeniu transferu podkreślał jego siłę fizyczną, grę w polu karnym i atakowanie przestrzeni za linią obrony.
W sezonie 2022/23 Dowbyk został królem strzelców ligi ukraińskiej z 24 golami dla Dnipro-1. Rok później zdobył 24 bramki i koronę króla strzelców La Liga w barwach Girony. Był pierwszym Ukraińcem od czasów Andrija Szewczenki, który wygrał klasyfikację strzelców w jednej z pięciu najsilniejszych lig Europy. Girona zajęła trzecie miejsce i po raz pierwszy awansowała do Ligi Mistrzów.
W sierpniu 2024 roku Roma zapłaciła za niego około 30–38 mln euro. Pierwszy sezon w Romie zakończył z 17 golami we wszystkich rozgrywkach, ale w kolejnym, osłabiony problemami zdrowotnymi, wystąpił w 14 meczach ligowych i strzelił trzy bramki.