Konflikt przyczyną nieobecności Skorupskiego?! Agent ujawnia
Wykluczenie Łukasza Skorupskiego z najnowszych powołań do reprezentacji Polski wywołało burzę. Bramkarz Bolonii miał zapewnienie, że zostanie powołany w listopadzie, jednak sytuacja diametralnie się zmieniła – menedżer piłkarza nie przebiera w słowach i sugeruje konflikt wewnątrz kadry. O co dokładnie poszło i kto jeszcze został powołany przez Jana Urbana?
Łukasz Skorupski został zaskakująco pominięty w najnowszych powołaniach reprezentacji Polski. Bramkarz Bolonii rozegrał cztery spotkania z rzędu w Serie A, a w jednym z nich zanotował czyste konto, zatrzymując ofensywę Cagliari. Po problemach, które dotknęły Marcina Bułkę i Kamila Grabarę, wydawało się, że 35-latek ma miejsce w kadrze pewne.
Tymczasem Jan Urban powołał Sławomira Abramowicza, Mateusza Kochalskiego oraz Bartłomieja Drągowskiego. Sam selekcjoner tłumaczy tę decyzję chęcią postawienia na zawodników młodszych, a jednocześnie podkreśla, że drzwi do kadry nie są dla Skorupskiego zamknięte.
Zupełnie inną perspektywę prezentuje Daniel Kaniewski, menedżer bramkarza. Jak przekazał Mateusz Ligęza, w pierwotnym planie Skorupski miał zostać powołany już w listopadzie i otrzymał taką deklarację ze strony sztabu reprezentacji. Decyzja została jednak zmieniona w ostatnim momencie, a golkiper nie został o tym poinformowany z wyprzedzeniem.
Według Kaniewskiego, problem leży znacznie głębiej: menedżer twierdzi, że w kadrze panuje konflikt, a oficjalne komunikaty to jedynie "mydlenie oczu". Co ciekawe, już wcześniej pojawiały się głosy o napiętych relacjach Skorupskiego z częścią kadrowiczów, w tym z Robertem Lewandowskim.