Pere Romeu o Ewie Pajor po wygranej z Madrid CFF

Pere Romeu o Ewie Pajor: „To najlepsza napastniczka, jaką możemy mieć”

Ewa Pajor
fot. Marcin Szymczyk
Avatar użytkownika Maciej Ziółkowski
3 minuty czytania

Trener FC Barcelona Femení nie ukrywał zachwytu nad polską napastniczką po zwycięstwie nad Madrid CFF. Jego słowa wpisują się w sezon, w którym Pajor na boisku łączy bramki z coraz większą liczbą asyst.

Pere Romeu stanął przed dziennikarzami po zwycięstwie FC Barcelony nad Madrid CFF w Lidze F i bez wahania wskazał Ewę Pajor jako jedną z bohaterek spotkania. „To najlepsza napastniczka, jaką możemy mieć” - powiedział trener, podkreślając jej kluczową rolę w linii ataku i sposób, w jaki wpływa na grę całego zespołu.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Trudno się z nim nie zgodzić, patrząc na drogę, którą Pajor przeszła. Pierwsze kroki stawiała w Orlętach Wielenin jako jedyna dziewczynka grająca z chłopcami. W wieku 13 lat przeprowadziła się z siostrą Pauliną do Konina, by trenować w Medyku, a w Ekstralidze zadebiutowała, mając zaledwie 15 lat i 133 dni - od razu strzelając dwa gole i zostając najmłodszą zawodniczką w historii polskiej ligi. Nina Patalon, obecna selekcjonerka reprezentacji, poznała ją, gdy miała około 10 lat. Początkowo zaskoczyła ją drobna postura dziewczynki, ale po kilku minutach treningu wiedziała, że patrzy na wyjątkowy talent. Nazwała ją wtedy „Galactico”.

Po dwóch mistrzostwach i trzech pucharach z Medykiem Pajor w 2015 roku przeniosła się do VfL Wolfsburg. Dziewięć sezonów, pięć tytułów mistrzowskich, dziewięć krajowych pucharów, 135 goli w 196 meczach. Czterokrotnie grała w finale Ligi Mistrzyń, ale za każdym razem Wolfsburg schodził z boiska pokonany. W sezonie 2022/23 została królową strzelczyń tych rozgrywek z dziewięcioma trafieniami.

Przeprowadzka do Barcelony latem 2024 roku otworzyła nowy rozdział. W pierwszym sezonie zdobyła 43 bramki w 47 spotkaniach, sięgnęła po potrójną koronę, a podczas gali Złotej Piłki 2025 odebrała nagrodę Gerda Müllera. Kolejny rok przyniósł wreszcie upragniony triumf w Lidze Mistrzyń - Pajor strzeliła dwa gole w finale z Olympique Lyonnais, kończąc rozgrywki z 11 trafieniami jako królowa strzelczyń.

W październiku 2026 roku zajęła drugie miejsce w plebiscycie Złotej Piłki, ustępując Alexii Putellas. W wywiadzie dla PZPN przyznała, że nie odczuwa niedosytu. „Swoją Złotą Piłką nazywam poprzedni sezon i sukcesy z Barceloną” — mówiła, dedykując nagrodę koleżankom z klubu i reprezentacji.

Pochwały Romeu wpisują się w szerszy obraz - wcześniej informowaliśmy, że przedłużenie kontraktu z Pajor jest priorytetem klubu, co potwierdził dyrektor sportowy Marc Vives. Obecna umowa Polki wygasa w czerwcu 2027 roku.

Źródła: Stolica Sportu, PZPN, Sport.es

Wybrane dla Ciebie