Uraz Erika Janży
To był wieczór pełen emocji dla kibiców Górnika Zabrze. Erik Janża najpierw ustalił wynik kapitalnym golem z rzutu wolnego w ostatniej minucie spotkania przeciwko Wieczystej Kraków, a chwilę później zszedł z boiska z grymasem bólu. Sam zainteresowany nie ukrywał, że doznał niepokojącego urazu kolana, którego szczegóły pozna już wkrótce podczas konsultacji w Słowenii.
Erik Janża znów zapisał się w pamięci kibiców Górnika Zabrze, zdobywając zwycięską bramkę bezpośrednio z rzutu wolnego w meczu z Wieczystą Kraków. Gdy wydawało się, że gospodarze pewnie przełamią serię remisów, spotkanie długo układało się nie po ich myśli. Zabrzanie długo bili głową w mur, a przez znaczną część meczu rezultat utrzymywał się na poziomie 1:1. Dopiero błysk Janży w ostatniej minucie pozwolił „Trójkolorowym” zgarnąć pełną pulę.
Paradoksalnie bohater nie mógł w pełni cieszyć się z wygranej. W samej końcówce doznał urazu kolana, o czym opowiedział tuż po ostatnim gwizdku dla „Czwarta Trybuna Podcast”. Piłkarz nie krył zaniepokojenia: „Coś mnie zabolało w kolanie i zobaczymy. Jutro jadę na Słowenię – powiem tam, co się stało doktorowi i zobaczymy, czy zrobi jakieś badania, czy będzie po prostu jutro już lepiej. Nie wiem, ale coś mnie zapiekło tam” – przyznał kapitan Górnika.
Słoweniec już przygotowuje się do wyjazdu na zgrupowanie swojej reprezentacji, w której ma na koncie trzydzieści sześć występów. Pozostaje mieć nadzieję, że diagnoza okaże się łaskawa i Janża szybko wróci do pełni zdrowia.