Lewandowski z dubletem, Chicago Fire przegrywa na koniec sezonu MLS

Lewandowski z dubletem, ale Chicago Fire przegrywa na koniec sezonu MLS

Robert Lewandowski
Domyślna grafika
Igor
2 minuty czytania

Miało być radosne zakończenie sezonu, a wyszedł gorzki finał. Chicago Fire przegrało 3:4 z Columbus Crew, choć Robert Lewandowski zdobył dwa gole i dawał drużynie nadzieję na zwycięstwo. Katastrofa w obronie i dramatyczny gol w doliczonym czasie gry sprawiły, że Fire kończą rundę zasadniczą poza podium. Dla Lewandowskiego i kolegów to było brutalne zderzenie z rzeczywistością MLS.

Chicago Fire przystępowało do meczu z Columbus Crew licząc na mocne zamknięcie sezonu. Od początku wszystko układało się po myśli gospodarzy – już w 8. minucie po fatalnej interwencji Bangoury sędzia podyktował rzut karny. Do futbolówki podszedł Robert Lewandowski, pewnie myląc bramkarza rywali i otwierając wynik.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Columbus Crew szybko jednak odpowiedziało – już w 16. minucie Habroune wyprowadził groźny atak, zakończony celnym trafieniem Tapii. Po kilku minutach znów ożywił się organizm meczu: kolejny rzut karny po faulu Bangoury i ponownie Lewandowski nie daje szans Schultemu. Dwa gole z karnych dla polskiego napastnika to niecodzienny widok, ale niestety defensywa Fire nie wyciągnęła wniosków. Ledwie wznowiono grę, a Zaroury skorzystał z wycofanej piłki, wyrównując wynik.

Pierwsza połowa skończyła się jeszcze mocniejszym akcentem – Lewandowski minimalnie chybił głową, lecz czujny Haile-Selassie dobił piłkę do siatki, ustalając wynik na 3:2 dla gospodarzy do przerwy.

W drugiej części meczu rytm narzucało już Columbus Crew. Tapia po idealnym podaniu Amundsena zwiódł defensywę i pewnym strzałem z ostrego kąta pokonał Brady’ego, doprowadzając do remisu. Mimo prób gospodarzy, to właśnie goście okazali się sprytniejsi w końcówce. W doliczonym czasie Lennon wrzucił piłkę w pole karne, a Mendez bez większych problemów pokonał bramkarza Fire strzałem pod poprzeczkę.

Do ostatniego gwizdka Lewandowski starał się poderwać zespół, lecz ataki nie przyniosły skutku. Końcowy rezultat 3:4 nie tylko pozbawił Chicago Fire cennych punktów, ale i wymarzonych nastrojów na finiszu rundy zasadniczej. Columbus Crew, dzięki temu zwycięstwu, wskoczyło na siódme miejsce, podczas gdy gospodarze muszą zadowolić się czwartą pozycją.

Chicago Fire - Columbus Crew 3:4 (3:2)
1:0 Robert Lewandowski 8-karny
1:1 Gonzalo Tapia 16-karny
2:1 Robert Lewandowski 22-karny
2:2 Anass Zaroury 23
3:2 Maren Haile-Selassie 45
3:3 Gonzalo Tapia 62
3:4 Brais Mendez 90

Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie