Górnik Zabrze odpada z Ligi Europy po pechowym remisie z Ferencvarosi TC

Jeden błąd i Górnik Zabrze odpada z Ligi Europy

Michal Gasparik
fot. Mateusz Kulisz, Wikimedia Commons
Domyślna grafika
Maro
13 sierpnia 2026 20:58
2 minuty czytania

Start rewanżowego spotkania z Ferencvarosi TC rozpalił nadzieje kibiców Górnika Zabrze. W pierwszej połowie zabrakło tylko skuteczności pod bramką rywala, choć Kacper Urbański trafił do siatki z rzutu karnego. Gospodarze mieli zdecydowaną przewagę, ale jedna niefortunna interwencja Michala Sacka w końcówce meczu przekreśliła szanse na awans zabrzan do fazy ligowej Ligi Europy.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Górnik Zabrze miał się za co zrehabilitować po minimalnej porażce 0:1 z Ferencvarosi TC na Węgrzech. Rewanż na własnym terenie rozpoczął się dynamicznie, bo już po kilkudziesięciu sekundach Erik Prekop główkował niecelnie. Jednak mimo przewagi w posiadaniu piłki, zespół Michala Gasparika do przerwy długo nie mógł znaleźć sposobu na dobrze ustawioną defensywę rywali. Najgroźniej zrobiło się po silnym uderzeniu Josemy zza pola karnego, ale futbolówka minęła słupek o centymetry.

Kluczowa akcja miała miejsce w 44. minucie, kiedy to Maksym Chłań został sfaulowany w polu karnym i sędzia Andrea Colombo podyktował jedenastkę. Kacper Urbański podszedł do piłki i pewnym strzałem wyrównał straty z pierwszego spotkania.

Zaraz po przerwie Górnik próbował podwyższyć wynik. Najpierw strzelał Maximilian Dietz – jego próba została zablokowana, chwilę później Erik Janza zmusił do wysiłku Denesa Dibusza, a Peter Federico perfekcyjnie dośrodkował do Prekopa, który niestety fatalnie spudłował z kilku metrów.

Im bliżej końca meczu, tym bardziej opadali z sił zawodnicy z Zabrza. Brakowało dokładności w ostatnich podaniach. Defensorzy Ferencvarosi praktycznie ograniczali się do obrony pola karnego i oczekiwania na przełomowy moment.

Ten nadszedł w 83. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego głową uderzał Kristoffer Zachariassen. Piłka trafiła w stojącego na linii Michala Sacka i odbita od niego wpadła do siatki, dając Węgrom remis. Samobójczy gol pogrzebał marzenia wicemistrzów Polski o kontynuowaniu przygody w Lidze Europy.

Zespół Gasparika pozostawił po sobie dobre wrażenie sportowo, ale to skuteczność i pech zdecydowały o końcowym rezultacie. Górnik Zabrze spada do Ligi Konferencji i tam przyjdzie mu rywalizować o fazę grupową z AS Monaco.

Górnik Zabrze - Ferencvaros 1:1 (1:0)
1:0 – Kacper Urbański 45-karny
1:1 – Michal Sacek 83-sam.

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie