Janis Antiste zdradza kulisy transferu do Górnika Zabrze

Antiste zdradza kulisy transferu do Górnika. Telefon od Podolskiego wszystko zmienił

Janis Antiste
fot. Górnik Zabrze
Domyślna grafika
Maciek
3 minuty czytania

Francuski napastnik z martynikańskimi korzeniami przeszedł przez Serie A, 2. Bundesligę i austriacką ekstraklasę, zanim trafił do Zabrza. Janis Antiste opowiada, co go przekonało do Górnika i dlaczego polska liga pozytywnie go zaskoczyła.

Janis Antiste rozmawiał z Lukasem Podolskim przez wideokonferencję. Napastnik, który w ciągu ostatnich lat zdążył zagrać w Serie A, 2. Bundeslidze i austriackiej ekstraklasie, słuchał o projekcie Górnika Zabrze. Kiedy odłożył telefon, wiedział już, co zrobi.

„Kiedy ktoś taki do ciebie dzwoni i zaprasza do drużyny, to naprawdę wielki powód do dumy” — tak Antiste opisał ten moment w rozmowie z serwisem Roosevelta81.pl. Ale to nie sam Podolski przesądził sprawę. 24-latek skontaktował się wcześniej z Miroslavem Klose, swoim byłym trenerem, którego bardzo ceni. „To on pomógł mi uwolnić mój pełny potencjał” — przyznał Francuz.

Antiste urodził się w Tuluzie, przeszedł przez akademię Toulouse i zadebiutował w pierwszym zespole w lutym 2020 roku. Mając 18 lat, zdobył osiem bramek w sezonie 2020/21, co otworzyło mu drzwi do Spezii i włoskiej Serie A. Potem trafił do Sassuolo, skąd był kolejno wypożyczany do Amiens, Reggiany, 1. FC Nürnberg i Rapidu Wiedeń. W Norymberdze w sezonie 2024/25 zanotował pięć trafień i dwie asysty w dwunastu spotkaniach 2. Bundesligi.

Sam przyznawał w mediach, że ciągłe wypożyczenia były trudne, bo w każdym klubie miał zaledwie kilka miesięcy na adaptację i udowodnienie wartości. Latem 2026 roku pojawił się Górnik. Klub wypożyczył go z Sassuolo do końca sezonu 2026/27 z opcją wykupu.

Pierwsze tygodnie na Roosevelta przyniosły dwa gole, w tym trafienie w Lidze Konferencji UEFA. W Ekstraklasie Antiste wystąpił w sześciu meczach, cztery razy wychodząc od pierwszej minuty. Górnik po dziewięciu kolejkach ma siedem zwycięstw i napastnik doskonale zdaje sobie sprawę, jak mocna jest pozycja zespołu. Jednocześnie tonuje oczekiwania. „Musimy twardo stąpać po ziemi. Polska liga jest bardzo wymagająca i dosłownie każdy może wygrać z każdym” — podkreślił.

Antiste porównuje Ekstraklasę do ligi francuskiej. Widzi podobną otwartość gry, dużo kontrataków i fizyczność. Przyznaje, że zupełnie nie znał polskich rozgrywek przed przeprowadzką, a atmosfera na trybunach podczas meczu z Ferencvarosem była dla niego ogromną niespodzianką. „Uważam, że mamy najlepszych kibiców w lidze. Trybuny są praktycznie pełne na każdym meczu” — stwierdził.

Ciekawym wątkiem jego kariery jest reprezentacja Martyniki. Ojciec Antiste'a pochodzi z tego karaibskiego terytorium, a sam piłkarz wcześniej występował w młodzieżowych kadrach Francji. W 2026 roku zdecydował się jednak na debiut w seniorskiej reprezentacji Martyniki i zdobył swoją pierwszą bramkę w jej barwach. „To wybór, z którego jestem niezwykle dumny — to w końcu moje korzenie” — mówił o tej decyzji.

Na pytanie o cele osobiste odpowiedział dyplomatycznie. „Mam swoje cele, ale wolę zachować je dla siebie. Wierzę, że jeśli zrealizuję to, co sobie założyłem, w przyszłości mogą otworzyć się przede mną kolejne ciekawe możliwości.” Na razie nosi dziewiątkę na plecach i skupia się na tym, żeby Górnik utrzymał miejsce w czołówce tabeli. Jedyne, czego się obawia w Zabrzu, to polskiej zimy.

Źródło: Roosevelta81.pl

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Wybrane dla Ciebie