Carrick atakuje postawę swoich piłkarzy po wysokiej porażce z Como
Michael Carrick nie ukrywał frustracji po upokorzeniu w Lidze Mistrzów i wprost zarzucił piłkarzom brak zaangażowania po wstydliwej porażce w Como (1:4). Czerwone Diabły nie wygrały 7 ostatnich meczów.
Już w drugiej minucie Nico Paz posłał piłkę tuż obok Harry'ego Maguire'a i pięknym podkręconym strzałem otworzył wynik. Reszta wieczoru na Stadio Sinigaglia była tylko pogłębianiem upokorzenia Manchesteru United.
Paz chwilę po przerwie dograł do Tasosa Douvikasa, który podwyższył na 2:0. W 60. minucie Argentyńczyk skompletował dublet, a czwartą bramkę dołożył stoper Jacobo Romano, trafiając głową. Joshua Zirkzee, wpuszczony z ławki, zdołał jedynie uzyskać honorowe trafienie w doliczonym czasie gry. Końcowy rezultat 4:1 dla Como.
To siódmy z rzędu mecz bez wygranej dla United. Klub, który w 2008 roku ostatni raz wygrywał Ligę Mistrzów, przegrał z drużyną, która w tamtym czasie występowała w Serie D. Różnica klas na boisku była druzgocąca i to nie na korzyść angielskiego giganta.
Michael Carrick po końcowym gwizdku nie szukał wymówek. „To było więcej niż rozczarowujące. Każdy musi wziąć na siebie odpowiedzialność” — powiedział dziennikarzom. Trener United uderzył wprost w mentalność swoich podopiecznych: „Nie da się włączać i wyłączać formy, nie da się wybierać momentów, kiedy chce się grać, a kiedy nie. Dopóki tego nie zrozumiecie, nie będziecie wygrywać meczów”.
Carrick odwołał się do poprzedniego sezonu, kiedy zespół przez sześć czy siedem miesięcy prezentował wyraźnie wyższy poziom. Zapytany, czy obecna gra to po prostu sufit możliwości jego drużyny, odpowiedział krótko: „W stu procentach to nie jest nasz poziom”.
Nie oszczędził też siebie. „Odpowiedzialność za drużynę i jej występ kończy się na mnie. Akceptuję to w pełni jako ktoś, kto kibicuje temu klubowi”. Przeprosił kibiców, którzy przyjechali na mecz do Włoch. „Kibice są sercem tego klubu i zawsze będą. Za to, co zrobili, żeby tu dziś dotrzeć, i za to, co musieli oglądać, mogę ich tylko przeprosić”.
Jedynymi zwycięstwami pozostają mecze z Ipswich Town i azerskim Sabah FK. Presja na Carricka rośnie z każdym tygodniem.