Spalletti reaguje na plotki o zwolnieniu z Juventusu. „Nauczyłem się zachowywać równowagę”
Przed meczem Ligi Europy z Rennes trener Juventusu odniósł się do spekulacji na temat przyszłości na ławce Starej Damy. Odpowiedział ze śmiechem i sporą dawką autoironii.
Luciano Spalletti stanął przed dziennikarzami na dzień przed meczem 3. kolejki fazy ligowej Ligi Europy. Juventus podejmie Rennes, a szkoleniowiec nie zamierzał uciekać od niewygodnych pytań.
Gdy zapytano go o spekulacje dotyczące ewentualnej zmiany na ławce trenerskiej po każdym potknięciu Starej Damy, nie ukrywał rozbawienia. „Nauczyłem się być zrównoważony, czasem wchodzę w tę grę” — powiedział. Dodał, że stara się zachować jasność myślenia i akceptować komentarze, choć niekiedy woli po prostu nie słuchać. „Nie jesteśmy w tej profesji na próbę ani na czas określony. Jesteśmy pod koniec pierwszej połowy, bo nikt nawet nie czeka na koniec meczu” — zażartował.
Spalletti, który przejął Juventus w październik 2025 roku po zwolnieniu Igora Tudora, zdążył już przedłużyć kontrakt do czerwca 2028. Mimo to każdy gorszy wynik otwiera falę dyskusji o jego pozycji.
Trener odniósł się też do kwestii zmęczenia drużyny. Przyznał, że problem istnieje, ale nie chce, by stał się alibi. Gęsty terminarz wymusza rotację i Spalletti zamierza z niej korzystać. Przed meczem z Rennes zapowiedział, że Randal Kolo Muani i Woltemade po raz pierwszy wspólnie wyjdą w pierwszym składzie. „Nie trzeba być obsesyjnie przywiązanym do wyjściowej jedenastki. Sprawy mogą się rozwijać w trakcie spotkania” — tłumaczył. Dodał jednocześnie, że bez kontuzjowanych piłkarzy zespół byłby jeszcze mocniejszy.