Haaland na celowniku Realu, Barcelony i PSG przez karę dla City

Szykuje się wielka gra o Haalanda. Barca, Real, PSG - kluczem kara dla Manchesteru City

Erling Haaland
fot. Bryan Berlin, Wikimedia Commons
Domyślna grafika
Igor
2 minuty czytania

Przyszłość jednego z najskuteczniejszych napastników świata może rozstrzygnąć się nie na boisku, lecz w gabinetach dyscyplinarnych Premier League. Trzy europejskie potęgi ustawiają się w kolejce po Norwega, ale każda z nich ma inne potrzeby i inny profil transferowy.

Serwis Fichajes informuje, że Erling Haaland trafił na listy transferowe trzech europejskich gigantów: Realu Madryt, FC Barcelony i Paris Saint-Germain. Katalizatorem ewentualnego odejścia Norwega z Manchesteru City byłaby kara dyscyplinarna grożąca klubowi, która może skutkować spadkiem z Premier League.

Sam mechanizm jest prosty do zrozumienia w kategoriach czysto sportowych. Haaland to napastnik, którego profil statystyczny od lat lokuje go w ścisłej czołówce światowej pod względem skuteczności wykańczania akcji. Perspektywa gry na zapleczu angielskiej ekstraklasy byłaby nieracjonalna zarówno z punktu widzenia rozwoju kariery, jak i wartości rynkowej zawodnika. Dlatego klauzula umożliwiająca odejście w przypadku degradacji wydaje się logicznym zabezpieczeniem.

Kierunek La Liga ma być priorytetem 26-latka. To wpisuje się w pewien schemat: zarówno Real, jak i Barcelona od dłuższego czasu poszukują napastnika zdolnego do regularnego generowania bramek z gry. Real, mimo transferu Kyliana Mbappé, wciąż buduje ofensywę wokół skrzydłowych i grających cofnietych napastników, a klasyczna „dziewiątka” z instynktem snajpera mogłaby zmienić dynamikę ich ataku. Barcelona z kolei przechodzi pokoleniową przebudowę pod Hansim Flickiem i profil Haalanda uzupełniałby szybko rozwijające się skrzydła z młodymi zawodnikami pokroju Lamine'a Yamala.

Trzecim kandydatem jest PSG, obecny triumfator Ligi Mistrzów. Paryżanie od odejścia Mbappé nie dysponują typowym środkowym napastnikiem. Ousmane Dembélé pełni rolę fałszywej „dziewiątki”, ale jego atuty leżą w dryblingach i kreowaniu sytuacji, nie w finalizowaniu. Pod względem struktury gry brak klasycznego snajpera w polu karnym jest wyraźną luką taktyczną, którą Haaland wypełniałby niemal idealnie.

Klucz do całej układanki leży jednak poza boiskiem. Dopóki nie zapadnie ostateczna decyzja w sprawie kary punktowej dla Manchesteru City, żaden z trzech klubów nie może podjąć konkretnych kroków. Skala sankcji przesądzi o tym, czy Haaland w ogóle trafi na rynek, a jeśli tak, to na jakich warunkach finansowych.

Źródło: fichajes.net

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Wybrane dla Ciebie