Dom Militao okradziony podczas Klasyku. Straty przekraczają 350 tysięcy euro
Kiedy Éder Militão siedział na ławce rezerwowych w Barcelonie, do jego domu w La Moraleja włamało się co najmniej dwóch złodziei. Rodzina piłkarza była w środku i oglądała mecz, nie zdając sobie sprawy z tego, co dzieje się piętro wyżej.
Co najmniej dwóch włamywaczy okradło dom Édera Militão w ekskluzywnym osiedlu La Moraleja pod Madrytem. Przestępcy działali w niedzielny wieczór, dokładnie w czasie trwania Klasyku z Barceloną, który obrońca Realu oglądał z ławki rezerwowych, ani na chwilę nie pojawiając się na boisku.
Złodzieje dostali się do środka przez okno łazienki na trzecim piętrze, po godzinie 21:00, czyli tuż po rozpoczęciu meczu. Trafili do sypialni brazylijskiego piłkarza na drugim piętrze, skąd wynieśli luksusowe zegarki, biżuterię i torebki. Alarm był wyłączony, bo domownicy włączali go dopiero przed snem. W tym samym czasie kilkoro członków rodziny Militão siedziało na parterze przed telewizorem, nie mając pojęcia o tym, co dzieje się nad ich głowami.
Około 21:50 do drzwi zapukali umundurowani policjanci w towarzystwie pracowników ochrony osiedla. Zapytali, czy domownicy widzieli kogoś niosącego kilka pakunków „przypominających walizki”. Zaskoczeni bliscy piłkarza odpowiedzieli, że nikogo takiego nie zauważyli. Funkcjonariusze poprosili o zgodę na sprawdzenie domu. W sypialni Militão paliło się światło, pokój był splądrowany, a rzeczy leżały porozrzucane na podłodze i łóżku.
Kamery monitoringu nagrały włamywaczy zaledwie przez kilka sekund. Ci, gdy tylko zauważyli kamerę w pokoju obrońcy, po prostu ją wyrwali. Na oknach sypialni nie znaleziono śladów włamania, natomiast widoczne były na oknie łazienki piętro wyżej. Nagrania z sypialni i z kamer zamontowanych na ogrodzeniu posesji analizuje już policja śledcza.
Po powrocie do domu Militão sporządził listę strat. Zginęły: Rolex wart 53 tysiące euro, zegarek Richard Mille warty około 170 tysięcy euro, trzy torebki Chanel o łącznej wartości 15 tysięcy euro oraz pierścionki i bransoletki Cartiera za około 25 tysięcy euro. Do tego dochodzą inne kosztowności i walizki. Łączna wartość skradzionych przedmiotów najprawdopodobniej przekroczy 350 tysięcy euro.