Krzysztof Piątek błyszczy w Katarze. Coraz bliżej powrotu do kadry?

Krzysztof Piątek błyszczy w Katarze. Coraz bliżej powrotu do kadry?

Krzysztof Piątek
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Maciek
3 minuty czytania

Strzelał regularnie w Serie A, zniknął z radarów po mniej udanym okresie, teraz znów przypomina o sobie mocnym występem. Krzysztof Piątek zdobył bramkę i asystę dla Al Duhail SC w meczu z Al Wakrah, zostawiając po sobie świetne wrażenie wśród katarskich kibiców. Eksperci już porównują go do największych postaci Qatar Stars League, choć podkreślają, że do ligowych legend wciąż brakuje. Zainteresowanie selekcjonera reprezentacji Polski to tylko kwestia czasu, zwłaszcza przy obecnych problemach kadrowych w ataku.

Kibice Al Duhail SC wreszcie się doczekali – Krzysztof Piątek nie tylko pojawił się w wyjściowym składzie, ale i sprawił, że sobotni wieczór dla fanów był naprawdę emocjonujący. W starciu z Al Wakrah Polak już w 14. minucie otworzył wynik spotkania efektownym strzałem z dystansu. Był aktywny niemal cały mecz, a w końcówce, choć nieco szczęśliwie, dołożył asystę przy trafieniu Sekou Yansane. Al Duhail wygrał 3:1, Piątek wyszedł z pojedynku z podniesioną głową – widać, że wrócił głód bramek.

Jak opisuje Neel Shelat w rozmowie z WP SportoweFakty, widoczna jest poprawa w grze kombinacyjnej Piątka z partnerami w ataku – Polak potrafi ustawić się tam, gdzie piłka spada, i wykorzystać okazje. Trzeba przyznać, że aspekty fizyczne też stoją na wysokim poziomie, choć szybkością raczej już nie zaskakuje. Poza sytuacjami kończącymi akcje Piątek nie angażuje się przesadnie, ale i tak jego obecność pod bramką przeciwnika robi różnicę.

Poprzedni sezon nie należał do udanych – zarówno dla Piątka, jak i dla samego Al Duhail. Klub rozczarował oczekiwaniami, a Polak nie przeszedł przez ten czas bez szwanku. Teraz jednak wygląda na to, że odbudował się mentalnie i sportowo, coraz śmielej wchodząc do grona ważniejszych postaci ligi katarskiej. Jak podkreśla Shelat, w kontekście powołań do reprezentacji Polski to dobry moment na przypomnienie o swoim istnieniu selekcjonerowi Janowi Urbanowi, który już w piątek ogłosi skład na mecze z Rumunią i Szwecją w Lidze Narodów.

„To trudna kwestia. Z jednej strony rozumiem chęć stopniowego rezygnowania ze starszych zawodników, zwłaszcza że w kadrze wciąż jest Lewandowski. Z drugiej strony nie przychodzi mi do głowy żaden szczególnie obiecujący młody polski napastnik, który mógłby przejąć po nich pałeczkę. Dlatego być może reprezentacja będzie musiała traktować Piątka jako rozwiązanie przejściowe, dopóki nie pojawi się odpowiedni następca. Jeśli utrzyma obecny poziom, myślę, że nadal może być przydatny reprezentacji”
Neel Shelat dla WP SportoweFakty

W katarskiej lidze panuje twarda konkurencja – nazwiska takie jak Akram Afif, Claudinho, Mahrez, Verratti, Bennacer czy Mitrović elektryzują nie tylko miejscowych fanów. Jednak Piątek powoli przebija się do szerokiego grona gwiazd, nawet jeśli czołówka z Al-Sadd i ekstraklasa saudyjska są wciąż poziom wyżej. To szansa, by kolejnymi trafieniami walczyć o uwagę selekcjonera oraz kibiców. Zwłaszcza przy obecnych kłopotach z obsadą pozycji napastnika w reprezentacji – o czym coraz głośniej mówi się w polskich mediach.

Najbliższe dni będą dla Piątka testem – już 3 listopada Al Duhail zmierzy się z Neom SC w ramach Gulf Club Champions League, a potem wraca walczyć o ligowe punkty z Al Gharafa. W narodowych barwach ostatni raz zagrał kilka miesięcy temu, a jego dorobek to 12 bramek w 39 występach – co daje gola średnio w co trzecim meczu. Jeśli utrzyma taką dyspozycję, trudno sobie wyobrazić, że Urban nie da mu kolejnej szansy.

Źródło: WP SportoweFakty

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Wybrane dla Ciebie