Borussia wyrwała remis Bayernowi w ostatniej minucie! Kane zmarnował karnego
Wszystko wskazywało na to, że Bayern spokojnie dowiezie zwycięstwo. Borussia miała jednak inne plany i w 89. minucie dopięła swego, utrzymując się w walce o fotel lidera Bundesligi.
Bayern Monachium dwukrotnie prowadził w hicie 8. kolejki Bundesligi, a mimo to nie zdołał pokonać Borussii Dortmund. Mecz na Allianz Arenie zakończył się remisem 2:2, a wyrównujący gol padł zaledwie minutę przed końcem regulaminowego czasu gry.
Oba zespoły przystępowały do spotkania z identycznym dorobkiem punktowym. Bayern zajmował fotel lidera wyłącznie dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu. Od pierwszych minut tempo było wysokie. Już w 10. minucie Michael Olise trafił w obramowanie bramki, a Borussia odpowiedziała groźną akcją Jobe'a Bellinghama, który w 22. minucie sprawdził czujność Jonasa Urbiga.
Bayern miał jednak poważne kłopoty kadrowe jeszcze przed przerwą. Z kontuzjami boisko musieli opuścić Ismael Saibari i Serge Gnabry. Krótko po tych zmianach doszło do kontrowersyjnej sytuacji. Kim Min-jae i Dayot Upamecano stracili piłkę we własnym polu karnym, a Bellingham wepchnął ją do siatki. Sędzia anulował jednak trafienie, dopatrując się faulu Carneya Chukwuemeki na Urbigu.
Prowadzenie dla Bayernu zdobył Konrad Laimer. Austriak przechwycił piłkę w środku pola, wpadł w szesnastkę i choć jego pierwszy strzał obronił Gregor Kobel, dobitka była już celna. Borussia schodziła na przerwę ze stratą gola.
Po zmianie stron obraz gry się nie zmienił. Bayern dominował i w 56. minucie miał szansę na przypieczętowanie wyniku. Harry Kane stanął do rzutu karnego, ale trafił w poprzeczkę. Niewykorzystana jedenastka zemściła się błyskawicznie. Cztery minuty później Serhou Guirassy wcisnął piłkę do bramki po szybkim ataku, doprowadzając do wyrównania.
Bawarczycy nie zamierzali czekać. W 66. minucie Kane podał przed bramkę, a Upamecano z bliskiej odległości przywrócił prowadzenie gospodarzy. Wydawało się, że Bayern kontroluje sytuację i spokojnie dowiezie trzy punkty.
Tak się nie stało. W 89. minucie podanie Konstantinosa Karetsasa wykorzystał Fabio Silva i wszystko zaczęło się od nowa. 2:2 i erupcja radości na ławce BVB.
Bayern Monachium - Borussia Dortmund 2:2 (1:0)
1:0 Konrad Laimer 37
1:1 Serhou Guirassy 60
2:1 Dayot Upamecano 66
2:2 Fabio Silva 89'
W tabeli Bundesligi utrzymało się status quo. Bayern i Borussia wciąż mają identyczny dorobek punktowy, a o pozycji lidera decyduje różnica bramek. Tuż za plecami duetu liderów czyha Freiburg ze stratą zaledwie dwóch punktów.