Udinese rozbite! Roma nie zostawiła złudzeń drużynie Runjaicia. Posada wisi na włosku
Takiego początku meczu kibice Udinese Calcio się nie spodziewali – już po 37 minutach rywalizacji z AS Romą ekipa Kosty Runjaicia przegrywała aż 0:4. Piłkarze z Udine zostali kompletnie rozbici przez ofensywę zespołu ze stolicy Włoch, a interwencje Jakuba Piotrowskiego nie uchroniły gospodarzy przed wysoką porażką. Roma od początku kontrolowała przebieg spotkania i nie dała Udinese żadnych szans na korzystny wynik.
Takiej kompromitacji w pierwszej połowie sezonu w Udinese Calcio jeszcze nie było. Drużyna Kosty Runjaicia praktycznie od początku spotkania z AS Romą została rozbita – już po 37 minutach gospodarze tracili do rywali aż cztery gole. Do siatki Maduki Okoye kolejno trafiali Bryan Cristante, Rodrigo Mora, Donyell Malen i Evan Ndicka, przez co zawodnicy z Udine mogli tylko bezradnie rozkładać ręce.
Jak zauważa SportoweFakty, koszmar nie zatrzymał się jedynie na czterech golach. Obrona Udinese kompletnie nie radziła sobie z kolejnymi atakami Romy, która już w pierwszej połowie pokazała, że nie ma zamiaru zwalniać tempa. I choć w drugiej części gospodarze spróbowali się poderwać, na ratowanie honoru i tak było za późno.
Po przerwie przypomniał o sobie Nicolo Zaniolo – największa gwiazda Udinese, wcześniej związany z Romą – który zdobył bramkę kontaktową. Dla kibiców pojawiła się iskierka nadziei, jednak po wejściu Jakuba Piotrowskiego piłkarze Udinese zdołali jedynie poprawić wynik na 2:4 dzięki trafieniu Matteo Palmy. Ostatnie słowo należało jednak do gości; gola na 5:2 dołożył Daniele Ghilardi.
Na boisku pojawiła się cała plejada nazwisk, ale to ekipie prowadzonej przez Gian Piero Gasperiniego należały się brawa za skuteczność i solidność w defensywie. Po stronie Udinese żółtą kartką ukarany został Lennon Miller, u Romy – Bryan Cristante. Ostatecznie gospodarze udowodnili, że kryzys nie jest przypadkowy, a Runjaić będzie miał nad czym myśleć po takim blamażu.
Udinese Calcio - AS Roma 2:5 (0:4)
0:1 Bryan Cristante 9
0:2 Rodrigo Mora 31
0:3 Donyell Malen 33
0:4 Evan Ndicka 37
1:4 Nicolo Zaniolo 50
2:4 Matteo Palma 78
2:5 Daniele Ghilardi 90