Spalletti przed meczem z Napoli: „Nie cofnę się choćby o milimetr”
Trener Juventusu odparł pytanie o zaufanie władz klubu z typową dla siebie bezpośredniością. Przed kluczowym starciem z Napoli Massimiliano Allegriego dał do zrozumienia, że trudne momenty nie są dla niego niczym nowym.
Luciano Spalletti pojawił się na konferencji prasowej przed meczem Juventusu z Napoli Massimiliano Allegriego i nie pozostawił wątpliwości co do swojego nastawienia. Trener pochodzący z Certaldo odniósł się zarówno do zgrupowania zarządzonego przez klub, jak i do słów dyrektora generalnego Giovanniego Carnevalego skierowanych do drużyny.
Spalletti przyznał, że tego rodzaju sytuacje towarzyszą mu przez całą karierę. „Miałem szczęście prowadzić zespoły walczące o tytuły i takie, w których musiałem ratować pozycję w tabeli. Dla mnie nie robi różnicy, choć Juventus z ośmioma milionami kibiców generuje większy rezonans. To, co robisz, wraca do ciebie w każdym zakątku, gdziekolwiek próbujesz żyć normalnie” – mówił.
Słowa Carnevalego do zespołu ocenił jednoznacznie pozytywnie. Według Spallettiego dyrektor „trafił w odpowiednie struny”, skupiając uwagę wszystkich obecnych. Trener zauważył, że zgrupowanie w trudnych momentach może być pomocne, bo piłkarze dobrze czują się w swoim towarzystwie i lubią wspólnie spędzać czas w Turynie. Porównał tę atmosferę do „cichego autorytetu, który budzi szacunek”.
Najostrzej zareagował na pytanie o zaufanie ze strony władz klubu. „To trochę prowokacyjne pytanie. Nie potrzebuję, żeby mnie otulano watą, żeby ktoś wygłaszał do mnie przemowy. Jestem przyzwyczajony do wielu momentów w karierze, naładowanych niewiarygodnymi trudnościami” – odparł. Jedyne, czego potrzebuje, to reakcja drużyny na boisku. Zaznaczył, że nie żąda od swoich zawodników rzeczy niemożliwych, a jedynie tego, co leży w ich możliwościach.
Na koniec posłał wyraźny sygnał tym, którzy mogliby liczyć na złagodzenie jego podejścia. „Jeśli ktoś myśli, że cofnę się choćby o milimetr w swojej pracy, w swoich obowiązkach i poszukiwaniach, niech zacznie spodziewać się czegoś innego. Niezależnie od wyników, jakie przyjdą” – zakończył Spalletti.