James Igbekeme kontuzjowany po meczu w Poznaniu. Trener Wisły wskazuje winnego
Wisła Kraków wróciła z Poznania nie tylko bez punktów, ale i bez swojego kluczowego pomocnika. Stan murawy przy Bułgarskiej mógł pozbawić krakowski klub lidera środka pola na najbliższe tygodnie.
Sobotnia porażka 1:3 z Lechem Poznań to dla Wisły Kraków dopiero początek złych wiadomości. James Igbekeme, jeden z najważniejszych zawodników w kadrze, musiał opuścić boisko w 73. minucie z urazem, który może wykluczyć go z gry na dłuższy czas.
Nigeryjczyk w kluczowych spotkaniach niemal zawsze grał do ostatniej minuty. Tym razem było inaczej. Trener Mariusz Jop nie owijał w bawełnę i wskazał przyczynę problemu zdrowotnego 31-latka. Jego zdaniem odpowiada za niego murawa na stadionie przy Bułgarskiej. Jop przyznał, że nawierzchnia z pozoru wygląda dobrze, ale szybko się niszczy i wyrywa, przez co staje się niestabilna. Dodał, że rozumie, dlaczego w Poznaniu planowana jest jej wymiana.
Wstępna diagnoza mówi o urazie mięśnia przywodziciela. Jop zastrzegł jednak, że dokładniejsze informacje pojawią się dopiero po badaniach obrazowych. Jeśli obawy się potwierdzą, Igbekeme czeka pauza, której długość trudno dziś przewidzieć.