Myśliwiec po remisie z Górnikiem: nie chcę być tylko niewygodnym rywalem

Myśliwiec jasno o ambicjach Piasta. „Chcę, żebyśmy byli postrzegani inaczej”

Daniel Myśliwiec
fot. Marcin Szymczyk
Avatar użytkownika Maciej Ziółkowski
5 minut czytania

Piast Gliwice zremisował na wyjeździe z Górnikiem Zabrze 1:1 w 11. kolejce PKO Bank Polski Ekstraklasy. Daniel Myśliwiec docenił zdobyty punkt, ale podkreślił, że nie chce, by jego zespół był postrzegany wyłącznie jako niewygodny rywal.

Początek derbów Górnego Śląska zapowiadał niezwykle emocjonujące widowisko. Górnik szybko objął prowadzenie po golu Rafała Janickiego, ale już chwilę później odpowiedział Hugo Vallejo. Wynik 1:1 utrzymał się do końca spotkania, choć Daniel Myśliwiec spodziewał się, że mecz może przynieść znacznie więcej bramek.

– Po tym, jak rozpoczął się mecz, myślałem, że skończy się wynikiem 4:4 albo 5:4. Nie byłem przekonany, w którą stronę pójdzie to spotkanie, ale żałuję, że z czasem trochę ostygło – przyznał trener Piasta.

Szkoleniowiec nie ukrywał, że pod względem liczby stworzonych sytuacji przewagę mieli gospodarze. Zwrócił jednak uwagę na zaangażowanie swoich zawodników, którzy musieli wielokrotnie powstrzymywać ataki Górnika.

– Patrząc obiektywnie, Górnik, mając nieco większe pole manewru, wykreował więcej sytuacji, a my stworzyliśmy ich mniej. Szacunek dla moich piłkarzy za ofiarność w obronie i wybronienie wielu okazji rywali – podkreślił Myśliwiec.

Trener pozytywnie ocenił również sam rezultat. Jego zdaniem punkt zdobyty na terenie lidera tabeli ma dużą wartość, zwłaszcza biorąc pod uwagę jakość piłkarską i sposób gry zabrzan.

– Myślę, że zdobycie punktu w meczu z drużyną, która obecnie – patrząc na dorobek punktowy, kulturę gry i jakość piłkarską – jest najlepsza w lidze, to dobry wynik. Postawiliśmy Górnikowi na tyle trudne warunki, że udało nam się ten punkt wywalczyć – stwierdził szkoleniowiec.

Myśliwiec chce czegoś więcej niż niewygodny Piast

Gliwiczanie w tym sezonie niejednokrotnie pokazywali, że potrafią szybko reagować na niekorzystny rozwój wydarzeń. Podobnie było w Zabrzu, gdzie błyskawicznie odpowiedzieli na trafienie Janickiego. Myśliwiec został zapytany, czy buduje drużynę, która może być jedną z najbardziej niewygodnych w lidze.

Trener nie był pewien, czy taką charakterystykę należy traktować jako komplement. Podkreślił, że Piast ma określoną jakość i styl, ale nie zawsze potrafi w pełni je zaprezentować.

– Mamy określoną jakość i określony styl. Gdybym nie nastawił piłkarzy na grę bezpośrednią, być może wyglądałoby to inaczej. Zakładaliśmy, że przeciwnik będzie podchodził wyżej i agresywniej, tymczasem Górnik bardziej nas szachował, niż stosował pressing. Przez to straciliśmy dużo posiadania piłki i energii, a później musieliśmy bronić kolejnych sytuacji – wyjaśnił.

Myśliwiec przyznał również, że jego zespół mógł zagrać odważniej, a nawet bardziej ryzykownie. Szczególnie dobrze wspomina początek drugiej połowy, gdy Piast przez kwadrans prezentował się zgodnie z jego oczekiwaniami.

– Gdybym jeszcze mocniej nastawił zespół na to, żeby – niezależnie od okoliczności – grał nie tyle odważnie, ile wręcz ryzykownie, efekt mógłby być lepszy. Dowodem jest początek drugiej połowy. Pierwsze piętnaście minut po przerwie było bardzo dobre i właśnie takiej gry oczekiwałbym od drużyny – zaznaczył.

Najważniejsze dla szkoleniowca jest jednak to, by Piast nie był kojarzony wyłącznie z utrudnianiem życia przeciwnikom. Chce, żeby jego zespół miał wyraźną tożsamość i potrafił narzucać własne warunki.

– Chciałbym, żebyśmy nie byli postrzegani wyłącznie jako zespół niewygodny dla innych. Chcę, żeby traktowano nas jako drużynę o określonej jakości i tożsamości, która jest w stanie wygrać z każdym. Myślę, że niejednokrotnie już to pokazaliśmy – podkreślił.

Rewanż już za dziesięć dni

Remis w lidze nie zamyka rywalizacji obu zespołów. Za dziesięć dni Piast ponownie zmierzy się z Górnikiem, tym razem w Pucharze Polski. Myśliwiec uważa, że istotną rolę może odegrać wówczas atut własnego stadionu.

– Myślę, że atut naszego stadionu może mieć duże znaczenie. W ligowych punktach nie widać go jeszcze tak, jak byśmy chcieli, bo zaliczyliśmy kilka wpadek, ale wtedy dopiero się rozpędzaliśmy. Teraz widzę, jak kibice podchodzą do tej drużyny, jak zaczęli ją czuć i doceniać. Bardzo mocno to odczuwamy – powiedział.

Szkoleniowiec podkreślił, że wsparcie trybun ma znaczenie zwłaszcza w trudnych momentach spotkań. Zarówno on, jak i zawodnicy czują, że kibice coraz mocniej identyfikują się z drużyną.

– W trudnych momentach wsparcie kibiców naprawdę nam pomaga – zarówno mnie, jak i moim piłkarzom. Czujemy się po prostu jak w domu i myślę, że to będzie kluczowe – dodał.

Myśliwiec spodziewa się kolejnego wyrównanego spotkania, w którym o awansie mogą zdecydować detale. Zwrócił uwagę na jakość obu zespołów i pracę ich sztabów szkoleniowych.

– Jeśli chodzi o kwestie taktyczne i strategiczne, są to dwa sztaby na wysokim poziomie, plus duża jakość piłkarska. Czasami o wyniku decydują detale i to, czy ktoś zdoła zdobyć bramkę. Tak było w naszym ostatnim meczu z Widzewem, gdy strzeliliśmy gola w 90. minucie. Dzięki temu powstała piękna historia, a ta kolejna również może być bardzo piękna – zakończył trener Piasta.

Źródła: Stolica Sportu, Górnik Zabrze (YouTube)

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Wybrane dla Ciebie