Myśliwiec tłumaczy decyzję w sprawie Katsantónisa. „Sam stworzyłem mu niezbyt dobre warunki”
Daniel Myśliwiec wyjaśnił, dlaczego zdecydował się wystawić Andréasa Katsantónisa w pierwszym składzie Piasta Gliwice na derby z Górnikiem Zabrze. Trener zwrócił uwagę na niewielką liczbę szans, które wcześniej otrzymywał napastnik, i przyznał, że sam nie ułatwił mu pokazania pełni możliwości. Szkoleniowiec zdradził również, dlaczego w niedzielnym spotkaniu nie skorzystał z Ivana Limy i Jasona Lokilo.
Piast Gliwice zremisował z Górnikiem Zabrze 1:1 w 11. kolejce PKO Bank Polski Ekstraklasy. Jedną z decyzji Daniela Myśliwca przed spotkaniem było wystawienie Andréasa Katsantónisa w wyjściowym składzie. Napastnik w ostatnim czasie nie prezentował się najlepiej, ale szkoleniowiec uważa, że na jego postawę wpływała również ograniczona liczba minut spędzanych na boisku.
– Trudno, żeby prezentował się z dobrej strony, skoro dostawał mało szans. Graliśmy z jednym napastnikiem, więc kiedy wchodził na boisko, rozpędzał się i wiedział, że ma dziesięć minut, a czasami nawet mniej, żeby zrobić coś ekstra i powalczyć o miejsce w składzie – wyjaśnił Myśliwiec.
Trener nie próbował przerzucać całej odpowiedzialności na zawodnika. Przyznał, że dotychczasowy sposób wykorzystywania Katsantónisa nie stwarzał mu najlepszych warunków do zaprezentowania umiejętności.
– Sam stworzyłem mu więc niezbyt dobre warunki, by mógł się pokazać z lepszej strony – powiedział szkoleniowiec.
Dwaj napastnicy od początku. Myśliwiec chciał wysłać sygnał
Na decyzję o wystawieniu Katsantónisa wpłynęła również sytuacja kadrowa Piasta. Myśliwiec przyznał, że nie miał do dyspozycji wszystkich zawodników, których chciałby wykorzystać. Jednocześnie zwracał uwagę na pracę wykonywaną przez piłkarzy podczas treningów.
– Nasza sytuacja kadrowa nie była optymalna. Patrząc jednak na to, jak Andreas pracował – a nie tylko on zasługuje na pochwały – uznałem, że jadąc na derby na stadion rywala, chcę dać drużynie pewien sygnał – tłumaczył.
Wystawienie dwóch napastników od pierwszej minuty miało być czytelnym komunikatem dla zespołu. Myśliwiec chciał w ten sposób podkreślić, że Piast nie zamierza ograniczać się do defensywnego podejścia, nawet jeśli mierzy się z wymagającym przeciwnikiem na jego terenie.
– Wystawienie dwóch napastników od początku było takim przekazem bez słów. Chciałem w ten sposób pokazać, po co przyjechaliśmy – zaznaczył trener.
Co z Ivanem Limą i Jasonem Lokilo?
Podczas konferencji szkoleniowiec został również zapytany o Ivana Limę, który w poprzednim meczu z Widzewem dał drużynie wyraźny impuls w ofensywie. Skrzydłowy nie pojawił się jednak na murawie w Zabrzu. Jak wyjaśnił Myśliwiec, powodem były problemy zdrowotne.
– Zarówno on, jak i Jason Lokilo doznali urazów w ostatnim meczu i nie udało nam się przygotować ich do dzisiejszego spotkania – przekazał trener Piasta.
Szkoleniowiec ma nadzieję, że przynajmniej jeden z tych zawodników będzie gotowy na kolejne spotkanie. Nie przesądził jednak, czy obaj wrócą do dyspozycji sztabu.