Legia potwierdziła incydenty podczas meczu z Wisłą. Trwa analiza monitoringu
Ponad 26 tysięcy widzów na trybunach, zamknięty sektor gości i dwa potwierdzone zajścia na widowni. Mecz Legii z Wisłą przy Łazienkowskiej odbił się echem daleko wykraczającym poza wynik 2:0.
Stołeczny klub zareagował na falę krytyki, która przetoczyła się po ligowym starciu z Wisłą Kraków. Legia wygrała to spotkanie 2:0 w ramach 10. kolejki PKO Ekstraklasy, ale sportowy wynik szybko zszedł na dalszy plan.
W odpowiedzi na pytania dziennikarza TVP Sport Mateusza Migi przedstawiciele Legii przyznali: „W trakcie meczu, na którym pojawiło się ponad 26 tysięcy kibiców, odnotowaliśmy dwa incydenty”. Jednocześnie zaznaczyli, że do tej pory żadna poszkodowana osoba nie zgłosiła się bezpośrednio do organizatora meczu.
Cała sprawa nabrała rozgłosu po występie prezesa Wisły na Kanale Sportowym. Jarosław Królewski opisał napaść na małżeństwo z dziećmi, które kibicowało gościom, siedząc na sektorach gospodarzy. Do ataku miało dojść po stracie bramki przez krakowian. Królewski wskazał również na butelkę rzuconą z trybun w kierunku zawodników Wisły.
Legia prowadzi postępowanie wyjaśniające i analizuje nagrania z monitoringu. „Wyjaśniamy tę sytuację i jeśli potwierdzimy jej przebieg, to wyciągniemy konsekwencje zgodne z regulaminem stadionu i obowiązującymi przepisami” — zadeklarowali działacze klubu.
Tłem całego zamieszania jest zamknięcie sektora gości przy Łazienkowskiej. Legia podjęła tę decyzję 28 września, uzasadniając ją koniecznością modernizacji, kwestiami prawnymi dotyczącymi nieruchomości oraz zaleceniami służb i stołecznego ratusza. W praktyce sektor ma pozostać pusty do końca roku. Decyzja nie spotkała się z aprobatą Ekstraklasy S.A., a Komisja Licencyjna PZPN nałożyła na warszawski klub karę finansową w wysokości 250 tysięcy złotych za każde spotkanie bez udziału zorganizowanej grupy fanów drużyny przeciwnej.
Brak sektora gości dotyczy jeszcze kilku meczów. Przyjezdni nie wejdą na trybuny podczas hitu z Lechem Poznań zaplanowanego na 25 października, a także spotkań z Rakowem Częstochowa, Wieczystą Kraków i Pogonią Szczecin. Chyba, że remont zakończy się szybciej, niż planowano,