Vincent Kompany polega na Joshu Kimmichu. Bayern Monachium buduje zaufanie w szatni
Nowy szkoleniowiec Bayernu Monachium, Vincent Kompany, docenia rolę i autorytet wicekapitana swojej drużyny. Joshua Kimmich stał się dla niego nie tylko liderem na boisku, ale także kluczowym łącznikiem między sztabem a resztą zespołu. Kompany regularnie szuka u Niemca informacji o nastrojach i sytuacji w drużynie, co pomaga mu trzymać rękę na pulsie zarówno w szatni, jak i poza nią.
W Bayernie Monachium układ sił i komunikacji wyraźnie się zmienia. Vincent Kompany, przejmując stery jako trener pierwszej drużyny, szybko docenił nie tylko umiejętności piłkarskie, ale i wpływ swojego wicekapitana na szatnię. Wszystko wskazuje na to, że Joshua Kimmich stał się jednym z najważniejszych ludzi Kompany’ego poza linią boczną.
Jak informują dziennikarze niemieckiego „Bilda”, szkoleniowiec regularnie radzi się Kimmicha, chcąc poznać wszelkie niuanse dotyczące sytuacji w drużynie. Kompany nie ogranicza się przy tym do konsultacji taktycznych – dużo bardziej liczy się dla niego ocena atmosfery i nastrojów w zespole, a Kimmich okazuje się być tutaj niezastąpiony.
Kompany szczególnie ceni opinię wicekapitana i często prosi go o radę, by rozeznać się w tym, co dzieje się w drużynie oraz wyczuć atmosferę panującą w szatni.
Doświadczenie zdobyte przez Kimmicha przez lata gry w Monachium sprawia, że potrafi on spojrzeć na zespół zarówno okiem zawodnika, jak i doświadczonego łącznika między zawodnikami a trenerami. Takie podejście Kompany’ego pomaga rozładowywać napięcia i szybko wyłapywać potencjalne mikro konflikty, zanim urosną do większych problemów.
Zaufana relacja na linii szkoleniowiec–wicekapitan ma również wymiar praktyczny – Kimmich często jako pierwszy informuje trenera o tym, co dzieje się „za kulisami”. Kompany dzięki temu nie bazuje wyłącznie na swojej obserwacji z boku boiska, lecz dostaje realny wgląd w życie grupy. To podejście ma być jednym z filarów zarządzania zespołem na wymagającym monachijskim gruncie.