Igor Milicic Jr z dobrym debiutem w G-League. Czy czeka go NBA? – StolicaSportu.pl

Igor Milicic Jr z przyzwoitym debiutem w G-League. O krok bliżej NBA?

Koszykówka
fot. Markus Spiske on Unsplash
Domyślna grafika
Jordi
9 listopada 2025 00:05
2 minuty czytania

Wielu kibiców koszykówki zastanawiało się, jak Igor Milicic Jr poradzi sobie na parkietach za oceanem. Polak miał solidny debiut w barwach Delaware Blue Coats, zdobywając 10 punktów i przeprowadzając kilka ważnych akcji. Ten występ może być dla niego furtką do realizacji marzenia o grze w NBA, bo na parkiecie wyglądał pewnie i nie unikał odpowiedzialności.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Igor Milicic Jr wreszcie zameldował się na parkiecie w oficjalnym meczu G-League. Jeszcze niedawno wydawało się, że może dostać szansę gry na parkietach NBA – podpisał bowiem kontrakt typu Exhibit 10 z Philadelphia 76ers. Życie szybko zweryfikowało ten scenariusz i polski koszykarz został zwolniony, ale klub zachował do niego prawa, przez co znalazł się w entourage'u Delaware Blue Coats.

Jeszcze kilka godzin po drafcie do NBA na horyzoncie pojawiła się nadzieja na umowę two-way, która pozwoliłaby Milicicowi Jr. łączyć występy w NBA i G-League. Skończyło się jednak na debiucie w barwach Blue Coats – właśnie w meczu otwarcia sezonu G-League.

Na parkiecie spędził 22 minuty i wykorzystał swoją szansę. 10 punktów, 4 zbiórki i asysta przy skuteczności 4/12 z gry i 2 trafieniach zza łuku – taki dorobek pozwolił mu zostać jednym z cichych bohaterów meczu. 

Delaware Blue Coats dość pewnie rozprawili się z Westchester Knicks, a Milicic Jr momentami pokazywał, że nie trzyma go żadna trema. Debiut na zapleczu NBA to dla niego krok w dobrą stronę, a każdy kolejny występ może zbliżać skrzydłowego do stabilizacji na amerykańskich parkietach.

Nie da się ukryć, że Milicic Jr. musiał udźwignąć sporą presję. Jego pierwszy występ w G-League pokazał jednak, że polski zawodnik potrafi być widoczny na boisku, a sztab trenerski Blue Coats wie, gdzie szukać rezerw u młodego skrzydłowego. Jeżeli z każdym kolejnym spotkaniem będzie podnosił poziom gry, rzeczywiście może doczekać się szansy na kontrakt two-way – a wtedy droga do NBA stanie dla niego otworem.

Źródło: Probasket.pl

Wybrane dla Ciebie