Lewandowski z hat-trickiem, Polska rozbiła Rumunię 6:0 w Lidze Narodów

Lewandowski z hat-trickiem, Polska rozbiła Rumunię 6:0

Robert Lewandowski
Domyślna grafika
Maciek
3 minuty czytania

Hat-trick Roberta Lewandowskiego, czerwona kartka dla Radu Drăgușina i sześć bramek na Stadionie Narodowym. Reprezentacja Polski odniosła najwyższe w historii zwycięstwo nad Rumunią, poprawiając wynik sprzed niemal wieku. Zła passa pięciu spotkań bez zwycięstwa została przerwana!

Robert Lewandowski potrzebował jednego wieczoru, żeby trzykrotnie pokonać bramkarza Rumunii występującego na co dzień w Legii Warszawa. Reprezentacja Polski rozbiła rywali na Stadionie Narodowym 6:0 w 3. kolejce Ligi Narodów.

Po rozczarowujących wrześniowych spotkaniach z Bośnią i Hercegowiną (0:0) oraz Szwecją (1:3) selekcjoner Jan Urban postawił na doświadczonych zawodników. Początek nie zapowiadał jednak takiego pogromu. To Rumuni dyktowali warunki w pierwszym kwadransie. Daniel Birligea dwukrotnie sprawdził czujność Marcina Bułki, a po dośrodkowaniu z rzutu wolnego w polu karnym zrobiło się groźnie. Polski bramkarz za każdym razem był na posterunku.

Przełom nastąpił w 22. minucie. Radu Drăgușin nieprzepisowo zatrzymał Lewandowskiego w polu karnym, likwidując stuprocentową okazję. Arbiter wskazał na jedenasty metr i pokazał obrońcy bezpośrednią czerwoną kartkę. Sam poszkodowany podszedł do piłki i pewnie zamienił karnego na gola. Otto Hindrich, bramkarz Legii Warszawa broniący barw Rumunii, wybrał zupełnie inny róg.

Gra w przewadze odblokowała Polaków, choć do końca pierwszej połowy zdołali dorzucić tylko jedno trafienie w spojenie autorstwa Przemysława Frankowskiego. Nicola Zalewski z kolei zmarnował świetną okazję po niecelnym strzale z siedmiu metrów. Do przerwy utrzymywało się skromne 1:0.

Druga połowa zaczęła się błyskawicznie. W 47. minucie Zalewski popisał się rajdem lewą stroną, minął Andreia Rațiu i wyłożył piłkę Lewandowskiemu. Napastnik Chicago Fire nie miał problemów z wykończeniem akcji. Dwie minuty później Frankowski zagrał na środek pola karnego, piłka odbiła się od Virgila Ghity i wpadła do siatki, kompletnie zaskakując Hindricha. W ciągu 120 sekund z 1:0 zrobiło się 3:0.

Kolejne bramki padały jak gruszki. W 62. minucie fatalny błąd popełnił Razvan Marin, główkując wprost pod nogi Piotra Zielińskiego. Pomocnik Interu przelobował Hindricha z zimną krwią. Cztery minuty później Sebastian Szymański precyzyjnie dośrodkował z rzutu rożnego, a Jan Bednarek skutecznie główkował na 5:0.

Dzieła zniszczenia dopełnił Lewandowski w 86. minucie. Napastnik minął obrońców rywali i mocnym strzałem skompletował hat-tricka. Rumuni i ich trener wyglądali, jakby chcieli, żeby mecz skończył się jak najszybciej.

Zwycięstwo 6:0 oznacza pobicie rekordu sprzed dokładnie 94 lat. 2 października 1932 roku Polska pokonała Rumunię 5:0 w meczu towarzyskim. Teraz ten wynik przeszedł do historii.

W końcówce pierwszej połowy za niefortunny faul w środku pola, Robert Lewandowski zobaczył jednak żółtą kartkę, co eliminuje go z wyjazdowego spotkania rewanżowego z Bośnią i Hercegowiną, który rozegramy już w najbliższy poniedziałek. Trener Jan Urban będzie musiał obyć się bez kluczowego napastnika.

Źródła: Stolica Sportu, Transfery.info

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Wybrane dla Ciebie