Carlos Alcaraz nie zagra w Wimbledonie – wymuszone wycofanie mistrza – StolicaSportu.pl

Carlos Alcaraz nie zagra w Wimbledonie. Problemy zdrowotne mistrza

Carlos Alcaraz
fot. Skyscraper2010 (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Marlena
19 maja 2026 17:29
2 minuty czytania

Carlos Alcaraz podjął trudną decyzję o wycofaniu się zarówno z turnieju w Queen's Club, jak i z Wimbledonu. Utytułowany Hiszpan nie zdążył wrócić do pełni zdrowia po kontuzji, co sprawia, że czekają go poważne konsekwencje rankingowe i dalsza pogoń za Jannikiem Sinnerem w klasyfikacji ATP. Fani mogą być zaniepokojeni, lecz Alcaraz zapewnia, że robi wszystko, by jak najszybciej wrócić na kort.

Carlos Alcaraz właśnie potwierdził, że nie pojawi się w tym roku na londyńskiej trawie – Hiszpan oficjalnie wycofał się zarówno z prestiżowego Queen's Club Championship, jak i z Wimbledonu. Dla jednego z największych talentów młodego pokolenia to bolesny cios, bo strata punktów rankingowych wydatnie zwiększy dystans do obecnego lidera Jannika Sinnera.

Trzeba przyznać, że decyzja Alcaraza długo wisiała w powietrzu, choć sam zawodnik wyraźnie liczył na powrót do gry. Ostatecznie jednak przeszkodą okazało się zdrowie. Mistrz przyznał bez ogródek, że mimo poprawy stanu zdrowia wciąż nie jest gotowy na rywalizację na najwyższym poziomie.

„Moja rekonwalescencja przebiega pomyślnie i czuję się znacznie lepiej, ale niestety nadal nie jestem gotowy do rywalizacji, dlatego muszę wycofać się z turniejów na trawie w Queen’s i Wimbledonie. To dla mnie dwa naprawdę wyjątkowe turnieje i bardzo mi ich zabraknie. Będziemy dalej pracować, aby jak najszybciej wrócić do gry!” – przekazał hiszpański tenisista za pośrednictwem Instagrama.

Nieobecność Alcaraza na londyńskich kortach oznacza sporą stratę dla całego turnieju. Trzeci tenisista świata przyciągał uwagę nie tylko efektowną grą, ale także silną psychiką i ogromną wolą walki. Zwłaszcza na Wimbledonie, gdzie rokrocznie gromadzą się największe gwiazdy tenisa, brak jego charakterystycznych wolejów i dynamicznych bekhendów będzie wyczuwalny. Wielu kibiców i specjalistów spodziewało się, że Hiszpan znów namiesza w hierarchii, jak to miało miejsce podczas poprzednich sezonów.

Tak czy inaczej, dla Alcaraza nadrzędne obecnie jest zdrowie i powrót do najwyższej dyspozycji. Każdy kolejny dzień nieobecności sprawia, że dystans do Sinnera może się tylko powiększać, zwłaszcza w kontekście walki o fotel lidera ATP. Kibicom nie pozostaje nic innego, jak uzbroić się w cierpliwość i czekać na powrót ulubieńca na światowe korty.

Źródło: Instagram

Wybrane dla Ciebie