United Cup 2026: Porażka Świątek, wygrana Hurkacza, decyduje mikst
Finał United Cup 2026 w Sydney od samego początku dostarcza kibicom silnych emocji. Po zaciętych starciach singlowych Polska remisuje ze Szwajcarią 1:1. Hubert Hurkacz pokazuje moc serwisu w meczu ze Stanem Wawrinką, a Iga Świątek po wyczerpującym pojedynku ulega Belindzie Bencic. O zwycięstwie w turnieju zdecyduje mikst, w którym szala przechyla się raz na jedną, raz na drugą stronę.
Oczy kibiców w Sydney zwrócone są dziś na kort, gdzie rozgrywany jest finał United Cup 2026. Z jednej strony sieci polska drużyna w składzie Iga Świątek, Katarzyna Kawa, Katarzyna Piter, Hubert Hurkacz, Daniel Michalski i Jan Zieliński, z drugiej reprezentacja Szwajcarii z Belindą Bencic i Stanem Wawrinką na czele. Po meczach singlowych wynik to 1:1 i wszystko jeszcze może się zdarzyć.
Hubert Hurkacz skuteczniejszy od Wawrinki
Jako pierwszy na kort wyszedł Hubert Hurkacz, który w pojedynku z Stanem Wawrinką musiał wykazać się nie tylko siłą serwisu, ale i opanowaniem w wymianach. Od samego początku Polak grał bardzo pewnie i — po obronie dwóch breakpointów w inauguracyjnym gemie — od razu zabrał się do odrabiania strat. Przy stanie 3:1 przełamał Szwajcara po raz pierwszy. Wawrinka miał jeszcze swoją szansę na odrobienie, ale jej nie wykorzystał, a Hurkacz dokończył seta serwisem i siedmioma asami (6:3).
W drugim secie role się odwróciły. To Wawrinka przełamał Polaka (1:3) i choć Hurkacz bronił się przed podwójnym breakiem, Szwajcar wyciągnął partię na swoją korzyść (3:6). Decydujący set znowu lepiej zaczął się dla polskiego tenisisty – dwukrotnie skutecznie odbierał serwis, aż w końcu przełamał Stana na 3:1. Do końca nie oddał przewagi, zdobywając upragniony punkt dla biało-czerwonych.
Iga Świątek musi uznać wyższość Bencic
W rywalizacji kobiet Iga Świątek od samego startu pokazywała aktywność na linii końcowej, przewagę w długich wymianach i szybkie przełamanie dające prowadzenie 2:0. Bencic odpowiedziała rebreakiem w piątym gemie, ale Polka natychmiast skontrowała i zakończyła pierwszego seta przy własnym serwisie (6:3).
Druga partia odwróciła losy meczu. Szwajcarka nie pozwoliła Świątek odnaleźć rytmu, dwa razy przełamała podanie Idze bez straty punktów i nie dała szans nawet na pojedynczego gema (0:6). Mimo kilku prób i obrony dwóch piłek meczowych w trzecim secie, ostatecznie Bencic domknęła spotkanie przy trzeciej okazji. Przewaga wynikała zarówno z serwisu, jak i dobrej gry przy siatce — Polka raz jeszcze musiała ulec lepiej dysponowanej tego dnia przeciwniczce.
O tytule zadecyduje mikst: Katarzyna Kawa i Jan Zieliński zmierzą się z parą Szwajcarii (Belinda Bencic oraz Jakub Paul).