Real Madryt szykuje sensacyjny ruch. Haaland następcą Viniciusa?
Real Madryt zamierza sięgnąć po Erlinga Haalanda, jeśli nie podpisze nowej umowy Viniciusem Junioren. Brazylijczyk może opuścić Królewskich już za rok, a na Estadio Santiago Bernabeu przygotowano awaryjny plan. Norweg od lat jest łączony z Los Blancos, ale do tej pory brakowało konkretów.
Właśnie takie plotki elektryzują Madryt – Real Madryt stoi przed prawdziwym dylematem. Rozmowy o nowym kontrakcie z Viniciusem Juniorem utknęły w martwym punkcie, a niepewność wokół przyszłości Brazylijczyka zaczyna narastać. Klub coraz mocniej rozważa, czy nie nastawić się na wariant rozstania już za dwanaście miesięcy, gdy obecna umowa dobiegłaby końca.
Jak donosi Carlos Carpio, jeśli skrzydłowy ostatecznie opuści Estadio Santiago Bernabeu, to właśnie Erling Haaland jest na czele listy życzeń. Norweski napastnik jeszcze nie tak dawno był obiektem marzeń kibiców Los Blancos, ale konkretów brakowało. Teraz wszystko wydaje się mieć inny wymiar – Madryt ma aż rok na przekonanie Haalanda i Manchesteru City do transferu, choć koszt operacji może być rekordowy.
Negocjacje z Viniciusem wydłużają się, a Real ewidentnie szykuje awaryjny wariant. Plotki o Haalandzie nie biorą się znikąd – norweski snajper jest konsekwentnie łączony z La Liga już od kilku sezonów. Według hiszpańskich mediów, napastnik City coraz częściej rozgląda się za nowym wyzwaniem, a atmosfera wokół niego w Anglii staje się nieco napięta.
Haaland rozegrał już 198 meczów dla Manchesteru City, w których wpakował aż 162 bramki i dołożył 30 asyst. Takie statystyki nie mogą przejść w Madrycie bez echa. Teraz, gdy Real ma pełne dwanaście miesięcy, by wysondować grunt i zawalczyć o gwiazdora, hiszpańskie media wróżą kolejne lato pod znakiem transferowego zamieszania.