Sensacyjna poraża Aryny Sabalenki!
Po pewnej wygranej Aryny Sabalenki w pierwszym secie wielu było przekonanych, że Białorusinka awansuje do półfinału. Jednak Hailey Baptiste zaskoczyła wszystkich, odwracając losy meczu i eliminując wyraźną faworytkę. O awansie zadecydował tie-break pełen napięcia, w którym Amerykanka zachowała zimną krew. Dzięki tej wygranej Baptiste zagra w półfinale prestiżowego turnieju w Madrycie, a Sabalenka żegna się z imprezą mimo obiecującego początku.
Pierwszy set spotkania Aryny Sabalenki z Hailey Baptiste zapowiadał jednostronne widowisko. Zawodniczka z Mińska szybko narzuciła własny styl, bezlitośnie punktując rywalkę przy własnym serwisie i dominując wymiany z głębi kortu. Po kilku minutach prowadziła już 3:0. Baptiste próbowała odgryźć się agresywnymi returnami, lecz przełamanie Sabalenki okazało się nie do odrobienia. Ostatecznie set padł łupem Białorusinki 6:2, a jej potężny forhend oraz pewność siebie sugerowały, że ćwierćfinał nie powinien jej sprawić większych kłopotów.
W drugim secie mecz jednak całkowicie się odmienił. Amerykanka rozpoczęła partię z nową energią, od razu wychodząc na prowadzenie 2:0. Sabalenka wyglądała na nieco zdezorientowaną i zaczęła popełniać niewymuszone błędy, zwłaszcza przy wymianach z głębi kortu, co szybko przełożyło się na wynik 0:4. Krótkie przebudzenie liderki rankingu pozwoliło jej zdobyć kilka gemów, lecz Baptiste nie wypuściła zwycięstwa z rąk i doprowadziła do remisu w setach, oddając Sabalence tylko dwa gemy – 6:2.
Decydująca partia od samego początku była bardzo wyrównana. Sabalenka jeszcze raz spróbowała narzucić swój styl gry i prowadziła 2:0, lecz przewaga szybko wyparowała: Baptiste błyskawicznie wyrównała, starając się kontrować mocne podania Białorusinki agresywnym bekhendem. Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie – jedno przełamanie goniło drugie, a napięcie rosło z każdą piłką. Szczególnie dramatyczny okazał się gem na 5:5, w którym Baptiste zdołała obronić pięć piłek meczowych, wykazując się wtedy imponującą odpornością psychiczną. W końcu decydujący tie-break zaczął się bardzo nerwowo, ale to Amerykanka utrzymała chłodną głowę.
W kluczowych momentach trzeciego seta to właśnie Baptiste grała odważniej, skracała wymiany, podejmowała ryzyko i wykorzystywała woleje przy siatce. Po akcji na 8-6 w tie-breaku nieprawdopodobne stało się faktem – to Hailey Baptiste awansowała do półfinału turnieju w Madrycie. Jej rywalką będzie Mirra Andriejewa, a Aryna Sabalenka, mimo świetnego startu, musi pogodzić się z sensacyjną porażką i odpadnięciem z rozgrywek.