Diana Sznaider eliminuje Aryne Sabalenkę z Roland Garros – półfinał z Mają Chwalińską – StolicaSportu.pl

Sensacja w Paryżu! Diana Sznaider wyrzuca Sabalenkę z Roland Garros! Zagra z Mają Chwalińską

Aryna Sabalenka
fot. Hameltion (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Marlena
3 czerwca 2026 15:51
3 minuty czytania

Na kortach Rolanda Garrosa kibice byli świadkami sporej sensacji. Diana Sznaider, debiutująca na tym etapie turnieju wielkoszlemowego, pokonała faworyzowaną Aryne Sabalenkę, odbierając jej szansę na rewanż za zeszłoroczną porażkę w finale. Sylwetka Rosjanki nabrała pewności po niesamowitym pościgu w drugim secie, co ostatecznie przełożyło się na deklasację liderki rankingu w decydującej odsłonie. Tak dynamicznego zwrotu akcji w ćwierćfinale pań dawno w Paryżu nie oglądaliśmy.

Na ĺegendarnych kortach ziemnych w Paryżu rozstrzygnął się ostatni ćwierćfinał pań, w którym Aryna Sabalenka spotkała się z Dianą Sznaider. Po wcześniejszych potknięciach faworytek to właśnie Białorusinka uważana była za główną kandydatkę do końcowego triumfu podczas tegorocznego Roland Garros. Jej głód sukcesu, zwłaszcza po ubiegłorocznym finale, był nadzwyczaj widoczny.

Debiutująca na tym szczeblu szlema Sznaider weszła bez presji, co od początku widać było na korcie. Sam początek meczu upłynął pod znakiem twardych wymian i dość nerwowej gry przy własnym serwisie. Sabalenka, mimo wszystko, pierwszy break point wykorzystała błyskawicznie i po krótkiej walce prowadziła już 5:1. Gdy wydawało się, że pewnie dowiezie przewagę, Sznaider wprowadziła zamieszanie odrabiając część strat. Białorusinka potrzebowała trzech piłek setowych, ale wyegzekwowała partię na swoją korzyść 6:3.

W drugiej odsłonie Sabalenka znów skutecznie atakowała bekhendem i od razu przełamała rywalkę. Utrzymywała serwis z chirurgiczną precyzją, a w piątym gemie po raz drugi odebrała podanie bez utraty nawet jednej piłki. Wynik 4:1 wyglądał bezpiecznie, jednak z czasem w grę liderki WTA wkradła się nerwowość i coraz częstsze błędy forhendowe, które konsekwentnie wykorzystywała Rosjanka.

Sznaider czaiła się na przełamanie, co udało się dopiero w dziesiątym gemie. Po chwili – przy stanie 5:5 – przejęła prowadzenie po raz pierwszy w całym spotkaniu, nie pozwalając już Sabalence wrócić do gry w secie. Zamknęła partię wygrywając czwartego gema z rzędu, triumfując 7:5.

Kluczowy okazał się moment otwarcia decydującego seta. Zaskoczona i wyraźnie sfrustrowana Sabalenka zupełnie oddała inicjatywę. Po ostrych wymianach z końca kortu Białorusinka dała się przełamać w drugim gemie, po czym jej gra kompletnie się posypała. Sznaider nie tylko posyłała precyzyjne woleje i smecze, ale całkowicie kontrolowała wymiany z głębi kortu.

Diana Sznaider – Aryna Sabalenka 3:6, 7:5, 6:0

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie