Magdalena Fręch odpada z Roland Garros po walce z Jil Teichmann – StolicaSportu.pl

Magdalena Fręch odpada z Roland Garros po dramatycznym pojedynku z Teichmann

Magdalena Fręch
fot. Hameltion (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Marlena
27 maja 2026 19:59
3 minuty czytania

Magdalena Fręch po zaciętym meczu pożegnała się z tegorocznym Roland Garros już w drugiej rundzie. Choć w pierwszym secie była blisko sukcesu i miała aż trzy piłki setowe przy prowadzeniu, szwajcarska rywalka Jil Teichmann odrobiła straty, po czym sama przejęła inicjatywę. Druga partia także nie przyniosła przełamania w kluczowych momentach – Fręch walczyła do końca, jednak Szwajcarka wykorzystała swoje szanse na finish.

Magdalena Fręch przez moment trzymała w szachu Jil Teichmann, ale ostatecznie pożegnała się z turniejem Roland Garros już w drugiej rundzie. Po bardzo emocjonującym pierwszym secie Polka nie wykorzystała trzech piłek setowych, co odegrało kluczową rolę w końcowym wyniku.

Początek rywalizacji przebiegał pod znakiem wyrównanej walki. Po szybkim utrzymaniu serwisu przez Szwajcarkę gem Fręch przyniósł prawdziwy maraton, trwający ponad trzynaście minut – dwie obronione break pointy i wygrana po szóstej okazji sygnalizowały, że mecz łatwy nie będzie dla żadnej z zawodniczek.

Twarda walka toczyła się niemal w każdym, kolejnym gemie, jednak w piątym Fręch skutecznie wypracowała break pointa i objęła prowadzenie 4:2 po solidnej obronie własnego podania. Sytuacja wyglądała na opanowaną, ale finał tego seta okazał się niezwykle burzliwy. Polka przy stanie 5:4 miała w rękach aż trzy piłki setowe przy serwisie Teichmann. Rywalka nie pękła – wybroniła każdą z nich, odebrała Fręch przewagę, a później to ona przełamała Polkę, wygrywając cztery gemy z rzędu i zamykając partię 7:5.

W drugim secie długo żadna z tenisistek nie potrafiła odebrać serwisu przeciwniczce. Fręch miała dwie szanse na przełamanie, ale żadnej nie zdołała zmienić w punkt. Dopiero w szóstym gemie to Jil Teichmann zdobyła upragnione przełamanie, wykorzystując trzecią okazję i wychodząc na prowadzenie 4:2.

Wydawało się, że Szwajcarka szybko zamknie sprawę, jednak Magdalena Fręch od razu odrobiła stratę, pokazując twardość mentalną. Niestety, tym razem Teichmann odpowiedziała przełamaniem powrotnym, by po kilku minutach wykorzystać pierwszą piłkę meczową. Drugi set padł łupem Szwajcarki 6:4, co dało jej awans do trzeciej rundy rywalizacji na kortach w Paryżu.

Mimo odpadnięcia, Polka pokazała w pierwszej partii duży charakter, walcząc jak równy z równą z dobrze dysponowaną przeciwniczką. Kluczowe okazały się niewykorzystane szanse w grze na returnie oraz odważne zagrania Teichmann pod presją.

Spotkanie na paryskiej mączce oficjalnie zamknęło udział Fręch w tegorocznym Roland Garros, ale intensywność i dramaturgia tego meczu na długo pozostaną w pamięci kibiców.

Magdalena Fręch – Jil Teichmann 5:7, 4:6

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie