Kamil Majchrzak wyraźnie pokonany przez Alejandro Tabilo w Rolandzie Garrosie
Już w pierwszej rundzie Roland Garros 2026 Kamil Majchrzak musiał uznać wyższość Alejandro Tabilo. Polak, który wracał do gry po urazie kolana, nie miał argumentów na solidną grę Chilijczyka. Spotkanie od początku układało się pod dyktando rywala, a statystyki w pełni oddają dystans między zawodnikami. Majchrzak żegna się z Paryżem po zaledwie jednym meczu, wyraźnie ustępując rywalowi zarówno pod względem skuteczności przy własnym serwisie, jak i w dłuższych wymianach.
Wielkoszlemowy Roland Garros 2026 szybko okazał się pechowy dla Kamila Majchrzaka. Polak, wracający po przerwie wymuszonej kontuzją kolana, już w pierwszym meczu trafił na świetnie spisującego się Alejandro Tabilo. Pierwsze gemy nie zapowiadały katastrofy – Majchrzak utrzymał podanie, jednak od trzeciego gema kontrolę na korcie bezapelacyjnie przejął Chilijczyk.
Seryjnymi, głębokimi returnami Tabilo błyskawicznie zmusił Polaka do defensywy. Już pierwszy break w trzecim gemie pokazał, kto narzuca tempo wymian. Szczególnie skuteczny był skrót bekhendowy, którym Chilijczyk odebrał Majchrzakowi ochotę do ataku. Jak w soczewce widoczna była przewaga rywala w piątym gemie, kiedy po kolejnej serii udanych returnów Tabilo znów przełamał serwis Polaka. Pewną ręką zamknął seta 6:1 po zaledwie 27 minutach na korcie.
Druga partia przyniosła nieco więcej emocji, a czwarty gem wyraźnie się przeciągnął – Majchrzak walczył w imponującym, szesnastominutowym gemie, ratując dwa break pointy. Niestety, przewaga mentalna i tenisowa zdecydowanie była po stronie przeciwnika. Tabilo serwował niemal bezbłędnie, w całym drugim secie przy własnym podaniu stracił zaledwie punkt. Przełamanie na 4:2 po minięciu forehendem ustawiło układ tej części gry, a kapitalny as serwisowy domknął seta 6:3.
Trzeci set to drobny zryw Majchrzaka – po raz pierwszy w meczu miał dwa break pointy po podwójnym błędzie rywala, lecz Tabilo dobrze odczytał sytuację i bez wahania sięgnął po swoje największe atuty: mocny serwis i pewność siebie w kluczowych momentach. Kiedy w piątym gemie Chilijczyk przełamał Polaka do zera, jasne stało się, że przewaga z wcześniejszych setów nie była przypadkowa. Tabilo dokończył dzieła ekspresowo, nie pozwalając naszemu zawodnikowi nawet na cień nadziei na powrót do gry.
Statystyki spotkania doskonale obrazują przyczyny porażki Majchrzaka. Chilijski zawodnik miał aż 41 kończących uderzeń i tylko 22 niewymuszone błędy. Polak z kolei odpowiedział zaledwie 17 wygrywającymi piłkami, popełniając 24 błędy, a pięć razy stracił własne podanie, nie wykorzystując żadnej okazji na przełamanie. Ostateczny rezultat – 6:1, 6:3, 6:4 dla Tabilo – w pełni odzwierciedla jak trudne było to popołudnie dla Majchrzaka.
Chilijczyk awansował do drugiej rundy Rolanda Garrosa i tam czeka na wygranego z pary Thomas Faurel – Valentin Vacherot. Dla Majchrzaka szybkie pożegnanie z paryskimi kortami oznacza szansę na spokojne przygotowania do letniego sezonu na trawie.
Roland Garros, Paryż, kort ziemny, pula nagród 61 723 000 euro – wtorek, 26 maja.
I runda gry pojedynczej: Alejandro Tabilo (Chile) – Kamil Majchrzak (Polska) 6:1, 6:3, 6:4