Iga Świątek przegrywa z Sakkari w Dausze – koniec zwycięskiej passy – StolicaSportu.pl

Pierwsza taka porażka Igi Świątek

Iga Świątek
fot. Hameltion (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Marlena
12 lutego 2026 21:34
3 minuty czytania

Rywalizacja w Dausze przyniosła sensacyjny zwrot akcji – Iga Świątek, mimo prowadzenia po pierwszym secie, musiała uznać wyższość Marii Sakkari. To pierwsza sytuacja w jej karierze, gdy w tysięczniku nie dowiozła zwycięstwa po otwarciu seta. Stawka była tym większa, że Polka walczyła nie tylko o triumf, ale również o utrzymanie pozycji w światowym rankingu.

Emocji w meczu Igi Świątek z Marią Sakkari podczas turnieju WTA w Dausze nie brakowało – spotkanie rozpoczęło się po myśli Polki, która pierwszego seta zamknęła pewnym 6:2. Jej agresywna gra od linii końcowej i precyzja w dłuższych wymianach sprawiły, że Greczynka musiała szukać rozwiązań niekonwencjonalnych. Świątek regularnie wywierała presję już przy serwisie rywalki, wypracowując przewagę break pointów.

W drugiej partii Sakkari zaczęła nieco lepiej czytać zagrania liderki rankingu. Jej returny coraz częściej zmuszały Świątek do defensywy, a napierający styl gry Greczynki spowodował, że to ona zaczęła dyktować warunki. Po serii długich gemów Sakkari wyrównała wynik – 6:4, wykorzystując jednocześnie chwile roztargnienia po stronie Polki. Świątek popełniała zdecydowanie więcej niewymuszonych błędów, zwłaszcza na bekhendzie.

Decydujący, trzeci set to prawdziwa karuzela emocji. Obie zawodniczki mocno pilnowały swojego serwisu, a walka o każdy punkt rozgrywała się czasem nawet na kilkanaście uderzeń. Kluczową okazję wykorzystała Greczynka, której udało się przełamać Polkę przy stanie 5:5. W ostatnim gemie Sakkari zachowała zimną krew i dokończyła dzieła 7:5.

Jak podkreślają eksperci cytowani przez Sport.tvp.pl, aż trudno uwierzyć, że to pierwsza porażka Świątek w turnieju WTA 1000 po wygraniu inauguracyjnej partii. Do tej pory Polka 109 razy zwyciężała w takich okolicznościach. Pojedynek z Sakkari przerywa również niezwykłą passę Igi na kortach twardych w Katarze – przez ostatnie lata była tu niepokonana w drodze po kolejne tytuły.

Stawka spotkania była wyjątkowo wysoka. Świątek, z racji rezygnacji Aryny Sabalenki, była najwyżej rozstawiona w drabince. Tym razem półfinał okazał się dla niej barierą nie do przejścia, a odpadnięcie już na tym etapie może wpłynąć na jej pozycję w światowym rankingu. Jeśli Kazaszka Jelena Rybakina dotrze do finału, wyprzedzi Polkę już w najbliższym notowaniu.

Bilanse obu zawodniczek po tym pojedynku są już remisowe – 4:4. Tym razem to Sakkari zapisała się w statystykach jako ta, która zatrzymała polski dominator na katarskich kortach.

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie