Novak Djoković rezygnuje z PTPA – związek, który sam założył

Novak Djoković odchodzi z własnego związku zawodowego tenisistów

Novak Djoković
fot. Vbrunophotog (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Marlena
5 stycznia 2026 14:11
2 minuty czytania

Novak Djoković podjął zaskakującą decyzję. Czwarte miejsce w rankingu ATP i świeża rezygnacja ze stanowiska w PTPA – organizacji, którą sam powołał do życia z Vasekiem Pospisilem w 2020 roku. Serb tłumaczy odejście niezgodnością wartości oraz problemami z przejrzystością i zarządzaniem strukturą. Decyzja padła na finiszu przygotowań do turnieju w Adelajdzie i tuż przed Australian Open. Po burzliwych latach walki z głównymi organami światowego tenisa, Djoković zamierza teraz skoncentrować się na karierze oraz rodzinie.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Novak Djoković pewnej niedzieli wieczorem ogłosił na swoim profilu X, że opuszcza Związek Zawodowy Tenisistów Profesjonalnych (PTPA). Ta organizacja stanowiła jego autorski projekt: w 2020 roku założył ją wspólnie z Kanadyjczykiem Vasekiem Pospisilem, stając w kontrze do ATP.

Serb nie owijał w bawełnę. Oficjalnie przyznał, że powodem decyzji stały się „zaniepokojenie przejrzystością i sposobem zarządzania” obecnej PTPA. Związek powstał jako niezależne ciało mające chronić interesy tenisistów spoza oficjalnych struktur ATP.

Postanowiłem, po długich rozważaniach, całkowicie wycofać się z PTPA, uznając, że moje wartości i podejście nie są już zgodne z obecnym kierunkiem organizacji. Jestem dumny z wizji, którą razem z Vasekiem stworzyliśmy u zarania PTPA, ale pora zamknąć ten rozdział
Novak Djoković

Djoković zadeklarował jednocześnie, że chce się teraz skupić przede wszystkim na własnej karierze, rodzinie oraz roli, jaką może pełnić w rozwoju tenisa, kierując się „zasadami i uczciwością”. W najbliższym czasie czeka go start w turnieju ATP 250 w Adelajdzie. Potem Serb zamierza walczyć o kolejne wielkoszlemowe laury podczas Australian Open.

PTPA, będąc alternatywą dla oficjalnych rozgrywek, w ostatnim roku wszczęła kilka głośnych sporów sądowych. Organizacja wytoczyła procesy największym tuzom światowego tenisa – ATP, WTA, federacji ITF czy Itia – wytykając im korupcję i nadużycia. W centrum zarzutów znalazł się zwłaszcza „nie do wytrzymania, jedenastomiesięczny kalendarz rywalizacji”.

Źródło: Sport.fr

Wybrane dla Ciebie