Hubert Hurkacz rozstawiony w Montpellier
Hubert Hurkacz po przerwie spowodowanej kontuzją wraca do gry na europejskich kortach. W Montpellier polski tenisista będzie rozstawiony z siódmym numerem i już w pierwszej rundzie zmierzy się z zawodnikiem z eliminacji. Turniej zapowiada się emocjonująco również dzięki obecności znanych nazwisk, dzikich kart oraz powrotowi Artura Filsa po kontuzji.
Hubert Hurkacz ponownie melduje się na europejskich kortach. Po udanym początku sezonu i wygranej w United Cup z reprezentacją Polski, a także szybkim pożegnaniu z Australian Open 2026, wrocławianin rozpocznie kolejny rozdział – tym razem w halowym turnieju ATP 250 Montpellier.
Dotychczasowe występy Hurkacza na południu Francji nie przynosiły mu szczęścia. Dwa podejścia w 2019 i 2021 roku zakończył bez zwycięstwa. Tym razem turniejowa drabinka rozstawia go z numerem siedem.
Rywalem Polaka w premierowym starciu będzie któryś z zawodników wyłonionych w eliminacjach, które trwają od niedzieli (1 lutego) do poniedziałku (2 lutego). Jeśli "Hubi" wyjdzie z tej potyczki zwycięsko, czeka go już trudniejsza przeprawa – w II rundzie stawi czoła Roberto Bautista z Hiszpanii albo Australijczykowi Christopherowi O'Connellowi. Potencjalny ćwierćfinał nie zapowiada się na spacerek, bo w tej części drabinki znajduje się też oznaczony numerem dwa Flavio Cobolli, gruziński pogromca twardych kortów Nikołoz Basilaszwili lub Luca Nardi z Włoch.
Organizatorzy w tym roku hojnie rozdali dzikie karty. Skorzystali z nich m.in. Felix Auger-Aliassime (tu lider listy rozstawionych), Stan Wawrinka i lokalna gwiazda Arthur Gea – jeden z bohaterów stycznia. Właśnie Wawrinka może już w drugiej rundzie natknąć się na Kanadyjczyka, jeśli tylko na start pokona Serba Hamada Medjedovicia.
Na imprezę do Montpellier wraca też Arthur Fils. Francuz długo leczył uraz, przez co nie rywalizował w drugiej połowie poprzedniego sezonu. Teraz wskakuje w turniej jako „szóstka” i już na wejściu zmierzy się z rodakiem, Valentinem Royerem.
Górna połówka turniejowej rozpiski także wygląda ciekawie. Znalazło się tu miejsce dla takich zawodników jak Tallon Griekspoor (czwarty numer) i Amerykanin Aleksandar Kovacević (ósemka). Obaj trafili do tej samej ćwiartki. Z kolei w trzeciej, już w dolnej części drabinki, swoje nazwiska zapisali Czech Tomas Machac (trójka) i kolejny faworyt miejscowych, Ugo Humbert (piątka). Francuskie derby w pierwszej rundzie zagwarantują Arthur Gea i Giovanni Mpetshi Perricard – przegrany szybko pożegna się ze zmaganiami.
Turniej Open Occitanie 2026 rozpocznie się w poniedziałek (2 lutego) i potrwa do niedzieli (8 lutego), a dla zwycięzcy przewidziano 250 punktów rankingowych.
Drabinka główna turnieju – zestawienie kluczowych par
- Felix Auger-Aliassime (Kanada, 1/WC) – wolny los
- Hamad Medjedović (Serbia) – Stan Wawrinka (Szwajcaria, WC)
- Valentin Royer (Francja) – Arthur Fils (Francja, 6)
- Tallon Griekspoor (Holandia, 4) – wolny los
- Mackenzie McDonald (USA) – Aleksandar Kovacević (USA, 8)
- Ugo Humbert (Francja, 5) – Botic van de Zandschulp (Holandia)
- Pedro Martinez (Hiszpania) – Adrian Mannarino (Francja)
- Arthur Gea (Francja, WC) – Giovanni Mpetshi Perricard (Francja)
- Tomas Machac (Czechy, 3) – wolny los
- Hubert Hurkacz (Polska, 7) – Q
- Roberto Bautista (Hiszpania) – Christopher O'Connell (Australia)
- Nikołoz Basilaszwili (Gruzja) – Luca Nardi (Włochy)
- Flavio Cobolli (Włochy, 2/WC) – wolny los
Walka o punkty i nagrody toczyć się będzie na szybkich, twardych kortach hali w Montpellier. W puli nagród znalazło się 612,6 tysiąca euro.