Linda Klimovicova z błyskawicznym debiutem w Australian Open – pewna wygrana Polki – StolicaSportu.pl

Australian Open 2026. Pewna wygrana Lindy Klimovicovej

Linda Klimovicova
fot. Polski Związek Tenisowy
Domyślna grafika
Marlena
19 stycznia 2026 07:10
3 minuty czytania

Linda Klimovicova zadebiutowała w Australian Open pewnym zwycięstwem, które zajęło jej ledwie 58 minut. Polka pozostała niewzruszona na momenty presji – na początek musiała obronić break pointa, lecz z każdą wymianą narzucała własne tempo. Przełamała rywalkę dwukrotnie w pierwszym secie, grając dynamicznym forhendem i zmuszając Brytyjkę do błędów. W drugiej partii Jones, po krótkiej interwencji medycznej, nie była już w stanie kontynuować walki, oddając zwycięstwo tenisiście znad Wisły. Klimovicovą w kolejnym meczu czeka wyzwanie – starcie z notowaną wyżej Eliną Switoliną.

Debiutując w głównej drabince Australian Open, Linda Klimovicova nie dała szans swojej przeciwniczce, pokonując ją w zaledwie 58 minut. Przebieg meczu od początku budził emocje – pierwszy gem przy własnym serwisie Polka musiała bronić break pointa, ale skutecznie wytrzymała presję i nie pozwoliła rywalce na przejęcie inicjatywy. Potem to ona przejęła stery spotkania.

Brytyjka Jones tylko przez chwilę potrafiła dotrzymać tempa rozpędzonej Klimovicovej. Czwarty gem przyniósł pierwsze przełamanie dla Polki, która dynamicznymi forhendami i dobrze wyczutymi wolejami regularnie zmuszała przeciwniczkę do błędów. Zaraz po tym udało jej się raz jeszcze odebrać serwis Brytyjce, błyskawicznie powiększając przewagę. Set zakończył się wynikiem 6:2 na korzyść reprezentantki Polski.

W drugiej odsłonie spotkania Jones musiała poprosić o przerwę medyczną, prowadząc 2:1. Można było wtedy zauważyć, że złapała lekką zadyszkę i zaczęła grać bardziej zachowawczo. Po powrocie na kort Polka nie spuściła z tonu – najpierw wyrównała stan gemów, a następnie przełamała do zera. Ostatni zryw Jones skończył się interwencją fizjoterapeuty i brytyjska tenisistka skreczowała, oddając zwycięstwo Klimovicovej.

Polka była bezbłędna nie tylko przy własnym podaniu, ale też konsekwentnie podnosiła poziom agresji na returnie. Kluczowe okazały się jej pewność siebie, szybka reakcja po chwilowych problemach oraz umiejętność zachowania zimnej krwi w najważniejszych wymianach.

W kolejnej rundzie Australijskiego Szlema rywalizacja będzie jeszcze trudniejsza. Przeciwniczką Klimovicovej będzie rozstawiona z numerem dwanaście Elina Switolina, która również gładko rozprawiła się ze swoją rywalką, pokonując Cristinę Bucsę 6:4, 6:1. Przed Polką więc prawdziwe wyzwanie i szansa na pokazanie, jak radzi sobie z tenisistkami ze światowego topu.

Źródło: StolicaSportu.pl

Wybrane dla Ciebie