Polska znów z Ukrainą w kwalifikacjach Pucharu Billie Jean King – szczegóły losowania – StolicaSportu.pl

Trudne losowanie w Pucharze Billie Jean King. Los ponownie połączył z Ukrainą

Iga Świątek
fot. Hameltion (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Marlena
19 stycznia 2026 13:56
3 minuty czytania

Tenisowa reprezentacja Polski znowu trafiła na Ukrainę w kwalifikacjach Pucharu Billie Jean King. Po zeszłorocznej porażce w Radomiu Polki będą miały okazję do rewanżu, jednak tym razem o powodzeniu mogą zdecydować nie tylko forma, ale i wybór miejsca rozegrania meczu. Rywalki wyznaczą zarówno lokalizację, jak i nawierzchnię kortu, co może dodać dodatkowego smaczku rywalizacji.

Polki już po raz kolejny muszą przygotować się na dramatyczny bój z reprezentacją Ukrainy w kwalifikacjach do finałowego turnieju Pucharu Billie Jean King. Losowanie przeprowadzone w Londynie rozbiło nadzieje na łatwiejszego rywala. Polska, rozstawiona z siódmym numerem, znów została przydzielona właśnie do nieobliczalnej Ukrainy.

Emocje sięgają zenitu, bo zaledwie w zeszłym roku w Radomiu to właśnie Ukrainki brutalnie wykazały wyższość na korcie, zwyciężając 3:0. Tamten mecz zapadł w pamięci szczególnie przez popisowe występy Eliny Switoliny i Marty Kostiuk oraz skuteczny debel sióstr Kiczenok. Co ważne, w polskiej drużynie zabrakło wtedy Igi Świątek, Magdaleny Fręch i Magdy Linette. Był to czynnik, który wyraźnie odbił się na końcowym rezultacie specjalnie, że rywalizacja w singlu to była główna siła naszej przeciwniczki.

Ceremonia losowania wyłoniła także gospodarza spotkania. Zgodnie z decyzją światowej federacji tenisowej, przywilej ten przypadł właśnie Ukrainie. To ona wskaże lokalizację oraz rodzaj kortu, na którym odbędzie się potyczka – można się spodziewać kortu neutralnego z powodu sytuacji w regionie. O miejscu decydują władze ukraińskiej federacji, które mają czas na ogłoszenie decyzji do połowy lutego.

Polacy zapamiętali bolesny rewanż sprzed roku, ale i zyskali argumenty – tym razem podopieczne być może do boju poprowadzi Iga Świątek. Nowy format rozgrywek (od 2026) uatrakcyjni zmagania: pierwszego dnia zawodniczki zmierzą się w dwóch singlach, dnia drugiego – najpierw debel, a potem – w razie konieczności – kolejne dwa starcia w grze pojedynczej. Schemat ten jest stosowany już w Pucharze Davisa.

Mecz Ukraina – Polska rozegrany zostanie w dniach 10–11 kwietnia. To jedno z siedmiu spotkań decydujących o awansie do turnieju finałowego w Chinach. W pozostałych parach los spotkał m.in. Włochy z Japonią czy Australię z Wielką Brytanią. Stawką jest przepustka do elity, a przegranej ekipie pozostanie walka o baraże w kolejnej edycji.

Źródło: SportoweFakty

Wybrane dla Ciebie