Jasna deklaracja Sportingu: 80 milionów euro albo Suarez zostaje
Barcelona szukała alternatywy po nieudanych próbach pozyskania Juliana Alvareza. Sporting nie zamierza jednak ułatwiać jej zadania i postawił twarde warunki w sprawie swojego najlepszego strzelca.
Sporting nie zamierza negocjować. Portugalski klub przekazał FC Barcelonie jasny komunikat w sprawie Luisa Suareza: albo klauzula odstępnego w wysokości 80 milionów euro, albo napastnik nigdzie się nie rusza.
Informację tę podał Fabrizio Romano. Co istotne, identyczną odpowiedź w czerwcu usłyszało Fenerbahce, które również interesowało się 28-letnim Kolumbijczykiem. Sporting konsekwentnie trzyma się swojego stanowiska i nie daje żadnych podstaw, by sądzić, że zejdzie z ceny.
Barcelona trafiła na ten trop po tym, jak jej priorytetowy cel transferowy okazał się nieosiągalny. Przez ostatnie miesiące klub intensywnie zabiegał o Juliana Alvareza z Atletico Madryt, ale kolejne próby kończyły się fiaskiem. Przebudowa ofensywy stała się koniecznością po odejściu Roberta Lewandowskiego do Chicago Fire, a do tego z klubem żegna się Ferran Torres, który zmierza do Paris Saint-Germain.
Suarez byłby potężnym wzmocnieniem. W minionym sezonie strzelił 38 goli i dołożył dziewięć asyst w 53 spotkaniach. Jego kontrakt ze Sportingiem obowiązuje aż do 2030 roku, co daje klubowi z Lizbony absolutnie komfortową pozycję negocjacyjną. Portal Transfermarkt wycenia napastnika na 30 milionów euro, czyli ponad dwa i pół razy mniej niż wynosi zapisana w umowie klauzula.
80 milionów euro to kwota, która może skutecznie zablokować ten transfer. Barcelona, borykająca się z ograniczeniami finansowymi, musi teraz zdecydować, czy jest gotowa zapłacić tak wysoką cenę, czy raczej poszuka alternatywy.