Endrick może odejść z Realu Madryt już w styczniu. Milan i Manchester United bacznie obserwują
Młody Brazylijczyk Endrick, mimo pierwszych minut w Realu Madryt, może opuścić klub już zimą. Milan i Manchester United czekają w blokach, a Roma nie powiedziała ostatniego słowa. Ostateczną decyzję mogą wymusić realia kadrowe Królewskich i chęć zawodnika do regularnej gry.
Kariera Endricka w Realu Madryt utknęła na zakręcie. Choć zdobył pierwsze minuty na murawie, nie zdołał przekonać do siebie sztabu szkoleniowego. Wprawdzie José Mourinho jeszcze przed sezonem zapewniał, że młody Brazylijczyk jest dla niego ważny – zwłaszcza po kontuzji Rodrygo – ale wobec bardzo dużej konkurencji w ofensywie, sytuacja napastnika zmieniła się radykalnie.
Mimo udanej presezonowej prezentacji, Endrick nie został liderem ataku. Po powrocie do zdrowia kilku ofensywnych graczy, jego miejsce ograniczają Kylian Mbappé i Carlos Espí, którzy dzielą się występami na środku ataku. Po lewej stronie nie do ruszenia jest Vinicius Jr. Po prawej z kolei przebojem wskoczył Arda Güler, a aspiracje w zespole nie ukrywa także Yan Diomandé. O miejsce walczy też Brahim Diaz. Wszystko to sprawia, że Endrick, który jeszcze niedawno miał niemal pewną opcję transferu do Romy – gdzie czekał na niego Gasperini – został przekonany przez Mourinho do pozostania w Madrycie.
Endrick zaufał trenerowi, ale „rzeczy nie poszły zgodnie z oczekiwaniami i znalazł się na bocznym torze” – opisuje sytuację hiszpański dziennik „As”.
Według ostatnich doniesień, jeśli zimą sytuacja nie ulegnie zmianie, klub jest gotowy zgodzić się na wypożyczenie młodego napastnika. Podobny ruch pozwolił mu wcześniej wypromować się w Lyonie, co otworzyło drogę do reprezentacji Brazylii.
Największą determinację na rynku wykazuje Milan. Włosi próbowali już latem ściągnąć Endricka na zasadzie wypożyczenia z opcją wykupu, jednak wtedy sprawę zablokował Real. Teraz sprawy mogą potoczyć się szybciej, bo sama perspektywa regularnej gry działa na korzyść Rossonerich.
Swój udział w walce o gracza zgłasza także Roma, która do ostatnich godzin poprzedniego okna transferowego mocno naciskała na przeprowadzenie tej transakcji. Jeżeli na horyzoncie pojawią się nowe szanse, klub ze stolicy spróbuje ponownie.
Całą stawkę może jednak przebić Manchester United. Na Old Trafford potrzebują pilnie typowego napastnika, który będzie alternatywą dla Benjamina Seski. Zarówno Matheus Cunha, jak i Joshua Zirkzee nie są typowymi „dziewiątkami”, a Holender zresztą sam może ruszyć w świat już w styczniu, co tylko zwiększa zainteresowanie Endrickiem w Anglii.